Kamil Grosicki od blisko czterech lat pozostaje zawodnikiem Pogoni Szczecin. 94-krotny reprezentant Polski po latach pięknej kariery wrócił do klubu, w którym się wychował i mocno się z nim identyfikuje. Na co dzień jest jego liderem i kapitanem. Mimo to co jakiś czas pojawiają się pogłoski o potencjalnym transferze. Rok temu sporo mówiło się o przenosinach do... Wieczystej Kraków.
REKLAMA
Zobacz wideo Jakub Popiwczak po zwycięstwie w pierwszym meczu ćwierćfinału PlusLigi, z Hemarpolem Norwid Częstochowa
Kamil Grosicki w Wieczystej Kraków? Temat nagle powrócił
Zespół ten od lat słynie z pozyskiwania gwiazd, znacznie przewyższających umiejętnościami poziom rozgrywek, w których występuje. W przeszłości sprowadzał już do siebie innych byłych kadrowiczów m.in. Sławomira Peszkę, Michała Pazdana czy Jacka Góralskiego. O zainteresowaniu Grosickim głośno zrobiło się wiosną ubiegłego roku.
Wieczysta miała próbować ściągnąć go w letnim oknie transferowym. - To jest tak głupie, iż choćby nie powinniście o to pytać - mówił sam Grosicki, zapytany o to w mixed zone po ostatnim meczu poprzedniego sezonu z Górnikiem Zabrze. Do transferu oczywiście nie doszło, co nie znaczy, iż Wieczysta zrezygnowała ze swoich planów.
Hajto zdradził ws. Grosickiego i Wieczystej. "Od stycznia mógł tam odejść"
Tak przynajmniej wynika z relacji Tomasza Hajty. Były obrońca reprezentacji Polski, a w tej chwili ekspert, ujawnił w programie Polsat Futbol Cast, iż temat wrócił choćby zeszłej zimy. - Powiem ci taką ciekawostkę, iż [Grosicki - red.] miał bardzo konkretną propozycję z Wieczystej Kraków, iż od stycznia mógł tam odejść. W momencie, kiedy w Pogoni było potężne zamieszanie, kiedy nie płacili, otrzymał bardzo konkretną propozycję, dużo wyższą finansowo niż zarabia w Pogoni Szczecin - mówił w rozmowie z Romanem Kołtoniem.
Hajcie chodziło o problemy ze zmianą właściciela Pogoni, które dopiero niedawno udało się zażegnać. Sytuacja była tak napięta, iż piłkarze, którzy domagali się zaległych wypłat, ogłosili strajk. Jak wiadomo, również wtedy Grosicki z propozycji nie skorzystał. - On jednak w tej Pogoni został. Jednak utożsamia się z tym klubem i akceptuje to wszystko - zakończył Hajto.