Tłoki powinny dokonać odważnej transakcji za Kyriego Irvinga, znawca NBA sugeruje Alexa Walsha

21 godzin temu
Zdjęcie: Tłoki


Pistons mają jeden z najlepszych sezonów od lat, ale przez cały czas wydają się być o klasę niżej od innych rywali i wyzwaniem dla nich będą drużyny ze Wschodu, które mają większe doświadczenie w fazie play-off.

To może się jednak zmienić, ponieważ w ostatecznym terminie wymiany mogą zwrócić się do gwiazdora, który nie tylko poprawi ich skład, ale także doda mu potrzebnego doświadczenia w mistrzostwach.

Pistons powinni celować w Kyriego Irvinga

Wierzcie lub nie, ale Kyrie Irving ma dopiero 33 lata i jeszcze wiele do zaoferowania w NBA.

Obecnie przechodzi rehabilitację po kontuzji więzadła krzyżowego przedniego, której doznał w zeszłym sezonie, ale niedługo może wrócić do gry.

Nie wydaje się, aby Mavericks w obecnej sytuacji byli na pozycji play-off i nie wyglądali na drużynę, która miałaby szansę na dobrą passę po sezonie, choćby gdyby odwrócić losy sezonu. Może to skłonić ich do składania ofert dotyczących ich aktywów.

ESPN Tima Bontempsa zasugerował pomysł, iż Pistons powinni w tej chwili zapytać o sytuację Irvinga, mówiąc: „Człowiekiem, którego naprawdę chcę, żeby Pistons pozyskali – którego prawdopodobnie nie mogą pozyskać i nie wiem, jaki będzie jego stan zdrowia – facetem, którego potrzebują, to Kyrie Irving”.

Bontemps zastanawiał się, jak wspaniale byłoby, gdyby Cade Cunningham grał u boku doświadczonego, gwiazdorskiego obrońcy, który odnosił sukcesy na kilku poziomach.

Irvingowi zabrakło zaledwie kilku lat do awansu do finałów NBA, gdzie dobrze odegrał swoją rolę u boku Luki Doncicia, a co ważniejsze, grał z LeBronem Jamesem, gdy Cavs wygrali finały NBA w 2016 roku.

Irving ma kontrakt obowiązujący co najmniej przez przyszły sezon, z opcją zawodnika w kontrakcie na sezon 2027–28, kiedy będzie miał 35 lat.

Ma zarabiać 39,5 miliona dolarów na sezon, co w porównaniu z niektórymi innymi kontraktami w NBA nie jest takie złe jak na zawodnika jego kalibru.

Oczywiście pojawiają się pytania dotyczące jego stanu zdrowia i możliwości powrotu do formy po poważnej kontuzji, ale wydaje się, iż jest to warte ryzyka dla Pistons, którzy wkraczają w okres, w którym mają poważną szansę na stanie się poważnym zagrożeniem w NBA.

Udana transakcja dwóch drużyn mogłaby zostać zawarta w ramach zasad finansowych, gdyby Pistons sprzedali Duncana Robinsona, Jadena Iveya, Carisa Leverta i minimalny kontrakt za Kyrie Irvinga, Dwighta Powella i Brandona Williamsa.

Nie chodzi o to, czy będzie to sprawiedliwa wymiana dla obu stron, ale fakt, iż transakcja może zostać przeprowadzona zgodnie z zasadami, jest dobrym początkiem dla Detroit.

Zawsze można zaangażować dodatkowe zespoły, aby ułatwić wymianę handlową. Aby pozyskać Irvinga, Pistons prawdopodobnie musieliby zrezygnować również z rekompensaty poborowej, w zależności od jego wartości handlowej.

Mavericks muszą podjąć wiele decyzji przed ostatecznym terminem, ponieważ Anthony Davis to kolejny najważniejszy zawodnik, którym interesują się zespoły.

Ciekawie będzie zobaczyć, czy Mavericks sprzedają się w terminie, czy nie, ponieważ mają w przygotowaniu gwiazdę w postaci Coopera Flagga, ale na razie nie spełniają ogólnych oczekiwań zespołu.

Handel Davisem lub Irvingiem wskazywałby, iż gromadzą zapasy na odbudowę.

Więcej aktualności z NBA:

Idź do oryginalnego materiału