Thomasberg: Sędzia w niektórych momentach nie chronił adekwatnie piłkarzy

3 godzin temu

Pogoń Szczecin w doliczonym czasie straciła zwycięstwo nad Cracovią, ale trener Thomas Thomasberg widział sporo pozytywów w grze swojej drużyny. Miał jednak zastrzeżenia do tego, w jaki sposób grali gospodarze i jak na to wszystko reagował sędzia Damian Sylwestrzak.

Portowcy musieli dokonać dwóch wymuszonych zmian. W przerwie boisko opuścił strzelec gola Kellyn Acosta, który kończył pierwszą połowę z opatrunkiem na rozbitej głowie.

Trener Pogoni Szczecin niezadowolony z pracy sędziego w Krakowie

Z kolei w samej końcówce po ostrym wejściu Oskara Wójcika (dostał za to drugą żółtą kartkę) groźnie wyglądała sytuacja z Janem Biegańskim. W pewnym momencie na murawę wjechała choćby karetka pogotowia. Ostatecznie pomocnik gości zszedł o własnych siłach. Nie był jednak w stanie kontynuować gry i Pogoń również musiała kończyć zawody w dziesiątkę, gdyż wcześniej wykorzystała limit zmian.

W trakcie meczu straciliśmy dwóch piłkarzy z uwagi na to, jak brutalne to było spotkanie. Nie mam problemu z twardą grą, ale trzeba zachowywać w niej nieco ostrożności, a moim zdaniem dzisiaj momentami tego brakowało. Rywale w końcu otrzymali czerwoną kartkę, ale to po tym, jak my już straciliśmy dwóch piłkarzy. Nie podobały mi się obie sytuacje, w których straciliśmy piłkarzy – komentował Thomas Thomasberg, cytowany przez pogonszczecin.pl.

Jego zdaniem Damian Sylwestrzak w takich chwilach nie panował w pełni nad wydarzeniami i dotyczy to także decydującego rzutu wolnego, z którego dośrodkowywał Mateusz Klich.

– Ostatnią rzeczą, jaką chciałbym powiedzieć, jest to, iż normalnie nie komentuję zbytnio pracy sędziego, natomiast uważam, iż dziś sędzia w niektórych momentach nie chronił adekwatnie piłkarzy. Na przykład w momencie faulu na Acoście. Myślę, iż generalnie sędzia dobrze radził sobie w tym meczu, ale w sytuacji, gdy rywale strzelili na 1:1, pozwolił im też przesunąć piłkę jakieś osiem metrów do przodu. To pozwoliło przeciwnikom skutecznie dograć w nasze pole karne. Myślę, iż dziś, gdyby rzut wolny został wykonany z adekwatnego miejsca, to przeciwnik nie byłby w stanie tak dobrze dośrodkować – podsumował Duńczyk.

Cracovia i Pogoń przez cały czas sąsiadują ze sobą w tabeli, mając po 38 punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU CRACOVIA – POGOŃ:

  • Haditaghi przeprosił za swoje zachowanie Cracovię i jej kibiców
  • Błąd sędziego Sylwestrzaka dał remis Cracovii?
  • Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału