Thomasberg: Nie rozumiem polskiej mentalności, ale czułem, iż kibice oczekiwali więcej

9 godzin temu

Pogoń Szczecin przystępowała do starcia z Piastem jako drużyna ze strefy spadkowej, ale wygrała w Gliwicach 2:0 i od razu awansowała na dwunaste miejsce w tabeli. Wyprzedziła również swojego poniedziałkowego rywala.

Nic dziwnego, iż trener Thomas Thomasberg znajdował się w dobrym humorze. Presja na jego drużynie stała się olbrzymia. Kibice przed meczem wywiesili transparent domagający się pokazania ambicji i tym razem ich oczekiwania zostały zaspokojone.

Trener Pogoni Szczecin widział na boisku silną mentalność i poświęcenie

Oczywiście to bardzo ważne zwycięstwo. Po ostatnim meczu mieliśmy ciężki tydzień. Nie rozumiem wprawdzie polskiej mentalności, ale czułem, iż kibice oczekiwali od nas więcej. Po meczu z Legią mieliśmy nieco problemów kadrowych i musieliśmy znaleźć nowy skład defensywy na dzisiejsze spotkanie. Dziś oczekiwałem, byśmy byli jednością i drużyną. Widziałem na boisku po naszej stronie piłkarzy, którzy byli silni mentalnie i poświęcali się jeden za drugiego. Wszyscy nasi piłkarze razem ciężko pracowali na to zwycięstwo i to mi się podobało – powiedział duński szkoleniowiec, cytowany przez pogonszczecin.pl.

– W sobotę czeka nas kolejne ważne spotkanie. Nie wiadomo, ile punktów będzie potrzeba do utrzymania. Nie możemy oglądać się na inne zespoły, tylko musimy patrzeć na siebie i walczyć w każdym kolejnym meczu. Wierzę, iż w sobotę zagramy z tą samą mentalnością co dziś. jeżeli tak będzie, to będzie to dobry prognostyk na kolejne spotkania – dodał Thomasberg.

Pogoń ucieka, a Piast jednak chce powalczyć o spadek

Trener Portowców był bardzo zbudowany postawą poszczególnych zawodników. Niektórych pochwalił personalnie.

– Przed tym meczem wymagałem też tego, by poszczególni piłkarze wzięli na siebie odpowiedzialność w obecnej sytuacji. O to, by pokazali charakter. Dziś to było widoczne. Myślę, iż wszyscy wzięli na siebie odpowiedzialność. Począwszy od naszego golkipera, który zachował czyste konto i popisał się kilkoma ważnymi interwencjami, przez dwóch naszych środkowych obrońców, którzy dali nam pewność w defensywie. Cały zespół pokazał się walecznie. Dobrze pokazał się nasz kapitan, Fredrik Ulvestad. Tak samo „Grosik”, który przez większą część tygodnia był chory, a mimo to przyjechał tu z nami i gdy był potrzebny wszedł na boisko i nam pomógł – cieszył się Duńczyk.

Pogoń Szczecin w następnej kolejce zagra u siebie z otwierającym tabelę Lechem Poznań. o ile Portowcy wygrają, zbliżą się do Kolejorza na sześć punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

  • Podium czy spadek? W Ekstraklasie to kwestia trzech meczów
  • Jakubas grzmi w sprawie murawy! „Poddamy mecz z Lechem walkowerem”
  • Zmiany dyrektorów sportowych w Ekstraklasie? Możliwe trzy ruchy

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału