W ostatnich dniach plotka goniła plotkę, w rzeczywistości dotąd nikt nowy nie trafił do Lecha Poznań. Nie ma w tym nic dziwnego, piłkarze różnych klubów przebywają aktualnie na urlopach, więc kibice czekający na transfery muszą uzbroić się w cierpliwość.
ReklamaRok temu pierwszy letni transfer został przyklepany 19 czerwca, gdy na Bułgarską wrócił Mateusz Skrzypczak. Wcześniej obrońca powrócił z urlopu, dlatego po dogadaniu się z Jagiellonią Białystok mógł przejść testy medyczne i podpisać umowę. Później dopiero 1 lipca pewny był Robert Gumny, a dalej w okolicach połowy lipca przybyli do nas Joao Moutinho, Pablo Rodriguez, Luis Palma oraz Timothy Ouma, którzy przyszli w podobnym czasie, w ciągu paru dni.
Z kolei 2 lata temu Lech Poznań zarządzany od 2006 roku przez rodzinę Rutkowskich, pobił swój rekord, nie sprowadzając do 4 lipca żadnego nowego piłkarza. Kolejorz w 2024 roku przeprowadził pierwszy letni transfer najpóźniej w całej Ekstraklasie przyklepując pierwszego nowego zawodnika dopiero 8 lipca.
Historia letnich ruchów transferowych do Lecha Poznań pokazuje, iż kibice często muszą dłużej poczekać na transfery. Od 2006 roku pierwszy letni transfer do Kolejorza miał miejsce dopiero w lipcu 3 razy (w roku 2006, 2023 i 2024). W inny latach pierwszy transfer 11 razy miał miejsce w czerwcu i 6 razy w maju, z czego po raz ostatni 5 lat temu. Wtedy na Bułgarską przyszedł Joel Pereira, który jest dziś legendą Lecha Poznań.
Dlaczego krótko po sezonie czy w pierwszej połowie czerwca nie ma transferów? Przede wszystkim klub poluje na wyselekcjonowanych przez siebie piłkarzy pasujących do profilu (także fizycznego), wielu z nich przez cały czas przebywa na urlopach, mając jeszcze czas na podjęcie decyzji, gdzie chcą kontynuować swoją karierę. Jeszcze trudniej jest pozyskać zawodnika mającego istotny kontrakt z innym klubem. Takiego gracza np. z czołówki listy skautingowej łatwiej jest wyjąć w lipcu a choćby w drugiej połowie sierpnia, gdy cena za niego zaczyna spadać, jeżeli danego piłkarza nie kupi wcześniej klub m.in. z zachodniej Europy.
Dziś brak transferów nie martwi, gdyż Mistrzowie Polski i tak jeszcze przez 13 dni są na urlopach, na dodatek z pierwszej jedenastki dotąd nie odszedł żaden zawodnik Lecha Poznań. Przypomnijmy, iż Kolejorz powróci do zajęć 22 czerwca, pierwszy mecz kontrolny rozegra 4 lipca, 16 lub 17 lipca czeka go bój o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze, a 21 lub 22 lipca początek rywalizacji w eliminacjach Champions League.
Reklama
LATO I DATA PIERWSZEGO TRANSFERU DO LECHA POZNAŃ:
—
2006: Marcin Zając (Dyskobolia Grodzisk Wlkp.) – 21 lipca
2007: Emilian Dolha (Wisła Kraków) – 5 czerwca
2008: Sławomir Peszko (Wisła Płock) – 9 czerwca*
2009: Grzegorz Kasprzik (Piast Gliwice) – 22 czerwca
2010: Jacek Kiełb (Korona Kielce) – 10 czerwca
2011: Aleksandar Tonev (CSKA Sofia) – 16 czerwca
2012: Łukasz Trałka (Polonia Warszawa) – 25 maja
2013: Barry Douglas (Dundee United) – 28 maja
2014: Maciej Wilusz (GKS Bełchatów) – 22 maja
2015: Marcin Robak (Pogoń Szczecin) – 12 czerwca
2016: Matus Putnocky (Ruch Chorzów) – 10 maja
2017: Emir Dilaver (Ferencvaros Budapeszt) – 3 czerwca
2018: Tomasz Cywka (Wisła Kraków) – 13 czerwca
2019: Mickey van der Hart (PEC Zwolle) – 21 maja
2020: Filip Bednarek (Heerenveen) – 5 czerwca
2021: Joel Pereira (Gil Vicente) – 31 maja
2022: Artur Rudko (Metalist Charków – wypożyczenie) – 8 czerwca
2023: Elias Andersson (Djurgarden Sztokholm) – 4 lipca – umowa ważna była od 18 lipca
2024: Alex Douglas (Vasteras SK) – 8 lipca
2025: Mateusz Skrzypczak (Jagiellonia Białystok) – 19 czerwca
* – kontrakt został podpisany zimą
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
















