Najpierw wspomijmy o dziennikarzu z Rumunii, który podziękował Idze Świątek, iż w ogóle przyszła na konferencję prasową po porażce z Mirrą Andriejewą. Bo wcale nie musiała, ale chciała. Jest jedną z niewielu w tym sporcie, które rozumieją, iż sport nie polega wyłącznie na przyjmowaniu gratulacji. Podziękowania Mircei Mestera przyjęła z wdzięcznością. Nasze amerykańsko-włosko-niemiecko-rumuńskie koleżeństwo pomogło […]