Klub z Wrocławia poprzedni sezon zakończył na trzecim miejscu w PGE Ekstralidze. Brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski nie był jednak czymś, co satysfakcjonowałoby tamtejszych działaczy. Celem zespołu cały czas jest najwyższy stopień podium. Mimo jednej w składzie Wrocławianie liczą, iż nadchodzący sezon przyniesie im szóste mistrzostwo w historii klubu. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska jest jednym z faworytów rozgrywek. istotną postacią może być nowy szkoleniowiec, który po wielu latach powraca do Wrocławia. Wcześniej reprezentował żółto-czerwone barwy jako zawodnik.
Nowy dowodzący wrocławskiego statku
Brak awansu do wielkiego finału przełożył się na pewne zmiany w Betard Sparcie Wrocław. Z rolą trenera pożegnał się bowiem Dariusz Śledź, który obowiązki szkoleniowca pełnił od 2019 roku, a w swoim dorobku z drużyną miał między innymi złoto z sezonu 2021. Byłego zawodnika wrocławskiej ekipy zastąpił inny szkoleniowiec, który podczas swojej żużlowej kariery reprezentował barwy Sparty. Jest nim Piotr Protasiewicz. Popularny „PePe” przez ostatnie 3 lata był dyrektorem sportowym Stelmet Falubazu Zielona Góra, a w zeszłym roku łączył tę funkcję z byciem trenerem pierwszej drużyny. To samo czeka go we Wrocławiu. Presja ciążąca na Protasiewiczu we Wrocławiu będzie jednak wyższa. Wszyscy w klubie chcą powalczyć o złoty medal, ale konkurencja w postaci innych czołowych zespołów PGE Ekstraligi nie należy do najsłabszych.
Piotr Protasiewicz ma o czym myśleć. Falubaz zaliczył falstartLiderzy zostali na pokładzie
Najlepszym zawodnikiem wrocławskiego klubu w poprzednim sezonie był Artiom Łaguta. Rosjanin z polskim paszportem pokazał się z bardzo dobrej strony, o czym świadczą liczby notowane przez zawodnika. Średnia 2,236 pkt/bieg była najlepszą wśród żużlowców Betard Sparty Wrocław, a także trzecią najlepszą w całych rozgrywkach PGE Ekstraligi. Łaguta pod tym względem był słabszy jedynie od Bartosza Zmarzlika oraz Patryka Dudka. W kontekście lidera ekipy z Wrocławia należy wspomnieć o tym, iż mimo bardzo dobrego sezonu zaliczył on regres względem 2024 roku. W tamtym sezonie był on najlepszym zawodnikiem całej ligi, kończąc zmagania ze średnią 2,462 pkt/bieg. Spadek był więc zauważalny. W kontekście mistrza świata z 2021 roku można więc powiedzieć, iż stać go na jeszcze lepszą jazdę.
Artiom Łaguta W zeszłym roku wrocławscy kibice rozkochali się w nowym nabytku swojego klubu. Brady Kurtz wszedł bowiem do PGE Ekstraligi jak burza, kończąc sezon ze średnią 2,209 pkt/bieg, co pozwoliło mu być czwartym najlepszym zawodnikiem rozgrywek. Rewelacyjny powrót do elity po pięciu latach może narzucić na niego pewną presję. W tym roku oczekiwania wobec Australijczyka są bardzo wysokie. Ciężko się jednak spodziewać zapaści 29-latka. Po zdobyciu srebrnego medalu Speedway Grand Prix i minimalnej porażce z Bartoszem Zmarzlikiem Kurtz nie będzie chciał się zatrzymać. Kluczowa może być tutaj stabilizacja podczas meczów wyjazdowych, które były piętą achillesową wicemistrza świata.
Brady KurtzBrytyjczyk dużą niewiadomą
Jednym z istotniejszych punktów wrocławskiego składu będzie Daniel Bewley. Brytyjczyk w poprzedniej kampanii był bardzo nieregularny. W niektórych spotkaniach potrafił on zdobywać dwucyfrowe liczby punktów, a w innych miewał ogromne problemy. 26-latek potrafi ścigać się na żużlu, o czym dobitnie świadczy brązowy medal Indywidualnych Mistrzostw Świata zdobyty w zeszłym roku. Zmagania w Polsce nie poszły jednak po myśli Bewleya, o czym świadczy średnia 1,965 pkt/bieg. Poprzednie dwa lata były jednak dobre w wykonaniu reprezentanta Wielkiej Brytanii. To sprawia, iż utalentowany zawodnik jest jedną z większych niewiadomych wśród podopiecznych Piotra Protasiewicza.
Daniel BewleyPrzed nim sezon prawdy
Ubiegły rok przyniósł większości zawodników wrocławskiego klubu gorsze rezultaty, niż było to w okresie 2024. W tym gronie znalazł się również Maciej Janowski. Kapitan Betard Sparty Wrocław, który jeszcze parę lat temu był zdecydowanym liderem drużyny, podczas poprzedniej kampanii miał ogromne problemy. 34-latek miał bowiem najgorszy sezon od 2016 roku, co może napawać niepokojem w kontekście jego przyszłej dyspozycji. Sam zawodnik jednak ma jeszcze wysokie ambicje i w nadchodzących miesiącach chce pokazać się z lepszej strony. Można stwierdzić, iż będzie to dla Macieja Janowskiego sezon prawdy i szansa na odwrócenie tendencji spadkowej.
Maciej JanowskiPoprawi się po słabszym sezonie?
Bez zmian w składzie Betard Sparty Wrocław pozostała również pozycja zawodnika U24. Bartłomiej Kowalski z racji na swój wiek w tym roku ostatni raz pojedzie w tej roli. Dla 23-latka będzie to więc szansa na pokazanie się potencjalnym przyszłym pracodawcom. Młody żużlowiec po poprzedniej słabszej kampanii w swoim wykonaniu na pewno chce pokazać się z lepszej strony, a końcówka pewnego rodzaju „okresu ochronnego” może go do tego zmotywować. W przypadku lepszej dyspozycji, chociażby takiej jak w 2024 roku, być może Kowalskim zainteresowałaby się drużyna z PGE Ekstraligi. Ponadto dyspozycja starszego z braci będzie istotna dla Betard Sparty. jeżeli dorówna on do swojej formy z pierwszego sezonu po ukończeniu wieku juniora, Wrocławianie mogą pod tym względem być lepsi od swoich rywali, co może przełożyć się w pewien sposób na walkę o Drużynowe Mistrzostwo Polski.
Bartłomiej KowalskiDuński brylant wzmacnia formację juniorską
Najważniejszą zmianą, jeżeli chodzi o Betard Spartę Wrocław, jest możliwość startów zagranicznego juniora. To oznacza, iż jako młodzieżowiec jeździć będzie 17-letni Mikkel Andersen. Młody Duńczyk w przeszłości miał już okazję do startów w PGE Ekstralidze. Były to jednak pojedyncze epizody, a większe wrażenie zrobił on podczas całego sezonu w barwach H.Skrzydlewska Orzeł Łódź. Wypożyczony z Wrocławia żużlowiec radził sobie świetnie i pokazał, iż zasługuje szanse od jednej z najlepszych polskich ekip. Ponadto razem z Wrocławianami dwukrotnie sięgał po triumf w U24 Ekstralidze. Teraz trzeciego zawodnika zeszłorocznego Speedway Grand Prix 2 czeka pełna kampania w najlepszej lidze świata. Jego obecność może być dla Betard Sparty kluczowa w kontekście walki o mistrzostwo. Andersen ma bowiem potencjał na bycie jednym z najlepszych zawodników ligi.
Mikkel Andersen i Villads Nagel W przypadku drugiego młodzieżowca na tę chwilę jest dwóch kandydatów do podstawowego składu. Walkę o skład stoczyć mogą ze sobą Nikodem Mikołajczyk i Marcel Kowolik. O tym, kto będzie startował jako junior w rozgrywkach PGE Ekstraligi zadecyduje prawdopodobnie okres treningów oraz meczów towarzyskich.
Skład Betard Sparty Wrocław na sezon 2026:
Seniorzy:
Artiom Łaguta (Polska)
Brady Kurtz (Australia)
Maciej Janowski (Polska)
Daniel Bewley (Wielka Brytania)
U24:
Bartłomiej Kowalski (Polska)
Juniorzy:
Mikkel Andersen (Dania)
Nikodem Mikołajczyk (Polska)
Marcel Kowolik (Polska)
Krystian Gręda (Polska)
Rafał Grzędziński (Polska)
Filip Kumaszka (Polska)
Sparta Wrocław
















