Ten gol Realu Madryt przejdzie do historii! Była 89. minuta

3 godzin temu
Real Madryt pomimo prawdziwego szpitala na Santiago Bernabeu nie składa broni i wciąż marzy o odzyskaniu mistrzostwa Hiszpanii. Mecz z Elche wyjaśnili w ostatnich minutach pierwszej połowy. Rudiger oraz Valverde dali bezpieczne prowadzenie, a w drugiej połowie Alvaro Arbeloa oszczędzał siły swoich kluczowych zawodników, wprowadzając wychowanków. Młodzież też spisała się na medal.
Problemy Realu Madryt z kontuzjami są gigantyczne. Z meczu 28. kolejki z powodu urazów wykluczonych było dziewięciu ważnych piłkarzy - między innymi Jude'a Bellinghama, Edera Militao, Ferlanda Mendy'ego, Rodrygo czy Kyliana Mbappe. Sytuacja w kadrze Królewskich jest tak drastyczna, iż na ławce Realu było tylko siedmiu piłkarzy z pola.

REKLAMA







Zobacz wideo Afera Śląska i Wisły. Roj: To paradoksalna sytuacja, to jest bardzo zaskakujące



Zadanie wywiezienia chociaż punktu z Santiago Bernabeu stało przed Elche. W świetle takich braków, ten cel powinien być nieco łatwiejszy, jednak to wciąż jest jednak wyjazdowy mecz z Realem Madryt. Broniące się przed spadkiem Elche w żadnym wypadku nie było faworytem spotkania.


Fede Valverde z kolejnym trafieniem!
Pierwszym akcentem, jednak przykrym, była szybka zmiana piłkarza Elche. Buba Sangare zderzył się z Aurelienem Tchouamenim i musiał zejść z boiska ze względu na uraz głowy. Na piłkarskie emocje trzeba było czekać do 39. minuty. Fede Valverde huknął jak z armaty z rzutu wolnego, ale jego strzał obronił Matias Dituro. Obrońcy nie wybili jednak piłki, do której dopadł Antonio Rudiger. Niemiec uderzył nie do obrony z kilku metrów i Santiago Bernabeu eksplodowało z radości.
Zobacz też: Burza wokół Kyliana Mbappe. Może dojść do sporej awantury
Valverde był też bohaterem drugiej akcji bramkowej Królewskich. 27-latek ruszył z piłką od środka boiska i podał na skrzydło do Frana Garcii. Ten od razu oddał piłkę Urugwajczykowi, a ten oddał potężny strzał ze skraju pola karnego. Tym razem bramkarz gości już nie był w stanie powstrzymać najlepszego w ostatnim czasie piłkarza Realu. Dwie asysty z Benfiką, gol z Celtą Vigo, hattrick z Manchesterem City, a i z Elche trafił do siatki.









Zdolną młodzież ma Real
Tuż po przerwie powinno być już 3:0. Pojedynek z Dituro przegrał jednak Brahim Diaz. W odpowiedzi rzut wolny z 16 metrów zepsuł Andre Silva - Portugalczyk trafił w mur. Arvalo Arbeloa zdawał sobie sprawę z krytycznej sytuacji zdrowotnej swojej drużyny, więc już po godzinie gry zaczął zdejmować swoje największe gwiazdy. W 65. minucie trener Królewskich wykorzystał komplet zmian, a na boisku pojawiło się wielu młodych piłkarzy.
I akcja dwóch zmienników przyniosła trzecią bramkę. 20-letni Dean Huijsen strzałem głową wykorzystał dośrodkowanie 18-letniego Daniela Yaneza. Elche natomiast nie potrafiło wykorzystać braku doświadczenia wielu wprowadzonych w drugiej połowie piłkarzy Realu. Co więcej, to Królewscy mieli więcej lepszych sytuacji. Gonzalo Garcia nie pokonał jednak Dituro w sytuacji sam na sam.
Goście dopiero w 80. minucie stworzyli groźną akcję. Sytuację uspokoił kolejny młody zmiennik - Manuel Angel. Hiszpan kilka minut później miał wielkiego pecha, stając się ofiarą błędu Eduardo Camavingi. Grady Diangana ruszył w pole karne i chciał dograć do Rafy Mira, a Angel niefortunnie przeciął to podanie.
W odpowiedzi cudowną bramkę strzelił Arda Guler. Turek wykorzystał dalekie wyjście z bramki Dituro i strzelił z własnej połowy! Ostatnim akcentem meczu była świetna interwencja Coutroisa, który powstrzymał Andre Silvę.



Real Madryt 4:1 Elche (2:0)

Bramki: Rudiger (39'), Valverde (44'), Huijsen (66'), Guler (89') - Angel (84' - sam.)
Real: Courtois, Garcia, Huijsen, Rudiger (60' Aguado), Carvajal, Camavinga Ż, Tchouameni (58' Yanez), Pitarch (64' Palacios), Valverde (58' Garcia), Vinicius (58' Guler), Brahim Diaz (64' Moran)
trener: Alvaro Arbeloa
Elche: Dituro, Valera Ż, Petrot (64' Josan), Chust, Affengruber Ż (74' Bigas), Sangare (23' Pedrosa), Febas, Redondo (64' Aguado), Cepeda (64' Mir Ż), Silva, Neto (74' Diangana)
trener: Eder Sarabia

Real znów zbliżył się do Barcelony na punkt, jednak odpowiedź Dumy Katalonii nadejdzie w niedzielę. Na Camp Nou wybiera się niepokonana od pięciu meczów Sevilla. Mecz rozpocznie się o godzinie 16:15. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału