Taniec na rurze z małym dzieckiem? Ona nie widzi w tym problemu. "Na pomysł wpadł mój mąż"

2 godzin temu
- Dbam o dobrostan dzieci i pozwalam mamom poznać ciekawą formę ruchu, pełną kobiecej siły i delikatności - mówi o swoich zajęciach tańca na rurze ich pomysłodawczyni, Maria Rozbicka.Jak zapewnia, na treningu panuje jedna zasada: Zero presji.
Świeżo upieczone mamy chcą gwałtownie wrócić do formy. Nie chcą też zamykać się w domach i szukają możliwości wyjścia z małym jeszcze dzieckiem "do ludzi". I mają ich coraz więcej. Większe kluby fitness w swoim grafiku na stałe mają zajęcia dla mam z dziećmi. Maluchy śpią lub bawią się na podłodze, a mamy wykorzystują ten czas na ćwiczenia. Można z dzieckiem iść też na basen, na jogę, na taniec. A choćby - taniec na rurze.

REKLAMA







Zobacz wideo Po czym poznać, iż dziecko ma skrócone wędzidełko? Logopedka mówi o "domowym teście"



Pole dance z dzieckiem? "Bez ocen i presji"
Maria Rozbicka - instruktorka pole dance, wicemistrzyni świata i mama 8-miesięcznej Amelki wymyśliła i zorganizowała zajęcia Pole Mama&Baby, czyli zajęcia pole dance dla mam z małymi dziećmi. - Na pomysł wpadł mój mąż, na nim też testowałam scenariusz zajęć - przyznaje w rozmowie z eDziecko.pl Maria Rozbicka i dodaje, iż przedsięwzięcie to jest odpowiedzią na potrzeby kobiet. Wszystko jest tak zorganizowane, żeby mogły swobodnie poćwiczyć. "Dzieci mogą leżeć na matach, bawić się, raczkować, być blisko mamy. Ćwiczenia są łagodne, bezpieczne i dostosowane do ciała po ciąży. Skupiamy się na ruchu, sile, kobiecości i dobrym samopoczuciu - bez ocen i presji" - zapewnia nasza rozmówczyni.
Na swoje zajęcia zaprasza świeżo upieczone mamy po konsultacji lekarskiej i bez przeciwwskazań do aktywności fizycznej. Grupy są małe, panuje w nich spokojna, wspierająca atmosfera, są przerwy na karmienie, przewijanie, etc.


Scenariusz testowała na mężu
- To świeży temat. Jestem po kilku zajęciach, na których dziewczyny pod moim okiem robią rozgrzewkę, kilka podstawowych figur, krótki układ taneczny przy rurze i rozciąganie - wyjaśnia Maria Rozbicka. - Na początku chciałam otworzyć tylko jedną grupę, zobaczyć, czy w ogóle jest zainteresowanie. No i jest. W tym tygodniu startują trzy grupy i mam sporo osób na liście rezerwowej, więc być może będę otwierała kolejne - mówi nasza rozmówczyni. - Wiem, iż dziewczyny z innych miast też chciałyby chodzić na takie zajęcia. Być może uda nam się zrobić Polską Społeczność Pole Mam? - dodaje.


"Żadnych demoralizujących elementów"
- Kiedy moje dzieci były małe, chodziłam z nimi na fitness dla mam. To była moja jedyna okazja, żeby trochę się poruszać. Ćwiczenia nie były wymagające fizycznie, ale na bezrybiu i rak ryba - śmieje się w rozmowie z eDziecko.pl Ola (nazwisko do wiadomości redakcji). - Nie jestem szczególnie pruderyjna, ale zajęcia z tańca na rurze z dziećmi to dla mnie za dużo. Wiem, iż pole dance to bardzo wymagająca dyscyplina i podziwiam dziewczyny, które ją opanowały, ale uważam, iż w masowej świadomości to wciąż jest erotyczny taniec w klubie dla panów.



- Z mojej perspektywy jakikolwiek wysiłek fizyczny, pretekst do wyjścia z domu, spotkania się z innymi dorosłymi, innymi mamami, które są w podobnym punkcie życia, ma gigantyczną wartość. jeżeli jakieś kobiety znalazły swoje miejsce na ziemi na zajęciach pole dance i dzięki temu czują się lepiej, niech to robią - mówi w rozmowie z eDziecko.pl Natalia (nazwisko do wiadomości redakcji). - Pole dance to bardzo wymagająca dyscyplina, o ile więc jest bezpieczna dla nadwyrężonego ciążą i porodem ciała matki, nie widzę w tym nic kontrowersyjnego. Warto mieć świadomość, iż zajęcia pole dance mają kilka wspólnego z tym, co kojarzy się klubami dla dorosłych. Ćwiczenia są bardzo wymagające, w sali gimnastycznej jest pot, krew i łzy, żadnych demoralizujących elementów nie ćwiczyłyśmy nigdy - dodaje nasza rozmówczyni.
A ty? Co sądzisz o zajęciach pole dance dla matek z dziećmi? Daj znać w komentarzu lub napisz w wiadomości do redakcji: [email protected].
Idź do oryginalnego materiału