Taka okazja może się nie powtórzyć. Wielki dzień Lewandowskiego

2 godzin temu
W środę FC Barcelona zmierzy się z Newcastle w rewanżowym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ponownie przed wielką szansą stanie Robert Lewandowski. Polak wciąż jest w grze o to, by zostać samodzielnym rekordzistą w jednej z prestiżowych klasyfikacji.
W pierwszym meczu z Newcastle FC Barcelona miała niezwykle trudną przeprawę. Katalończycy byli blisko porażki, ale w samej końcówce rzut karny na gola zamienił Lamine Yamal i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. W wyjściowym składzie mistrzów Hiszpanii znalazł się Robert Lewandowski. "Lewy" w tym sezonie strzelił dwa gole w Champions League, ale akurat w pojedynku z Newcastle do siatki nie trafił. Tym samym nie wykorzystał pierwszej szansy na to, by wyjść na samodzielne prowadzenie w jednej z prestiżowych klasyfikacji wszech czasów. O co konkretnie chodzi?

REKLAMA







Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa



Lewandowski wyprzedzi Messiego? Znów pojawia się szansa
Mowa o tym, iż Lewandowski strzelił co najmniej jednego gola aż czterdziestu ekipom w Lidze Mistrzów. To daje mu prowadzenie w klasyfikacji wszech czasów ex aequo z Lionelem Messim. W środę Polak znów stanie przed szansą, by dopisać do długiej listy Newcastle.


Byłby to 41. zespół przeciwko któremu zdobędzie bramkę w Champions League, co rzecz jasna dałoby mu samodzielne prowadzenie w prestiżowym zestawieniu.
Jak na razie dorobek bramkowy Lewandowskiego w Lidze Mistrzów zatrzymał się na liczbie 107. A komu najczęściej strzelał Polak? Jego ulubionym rywalem jest Benfica Lizbona. "Lewy" w starciach z tym przeciwnikiem trafiał do siatki dziewięciokrotnie. Później na liście jest Crvena Zvezda (7 goli), a podium uzupełniają ex aequo Real Madryt i RB Salzburg (po 6 bramek).
jeżeli doświadczony napastnik nie zdobędzie bramki w środowym pojedynku z angielskim zespołem, to później trudno będzie o to, by pobić rekord. W ewentualnym ćwierćfinale Ligi Mistrzów Barcelona zmierzy się najpewniej z Atletico Madryt, a temu klubowi "Lewy" w Champions League już gole strzelał.



Niełatwa sytuacja Lewandowskiego
Słowa o rekordzie brzmią wspaniale, ale trzeba pamiętać, iż ostatnio Polak ma trudności ze zdobywaniem bramek. Hansi Flick daje mu szanse, ale 37-latek jest nieskuteczny. Sam dawał do zrozumienia, iż duży wpływ na jego grę ma maska ochronna, którą nosi po złamaniu oczodołu. Na ten moment trudno powiedzieć, czy w starciu z Newcastle zagra od pierwszej minuty, czy też zostanie wpuszczony plac gry w drugiej połowie.
Czytaj także: Piłkarz Realu nagle zaczął mówić o Polaku. "Bardzo dobry człowiek"
W tym sezonie Lewandowski zanotował 35 występów, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki klubowe. Ma na swoim koncie czternaście goli oraz jedną asystę.
Idź do oryginalnego materiału