Nicola Zalewski przyczynił się do zwycięstwa Atalanty Bergamo w niedzielnym meczu z Parmą 4:0. Już w 13. minucie wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Gianluca Scamacca. Mimo iż grał poprawienie, na boisku spędził tylko godzinę. W drugiej połowie zmienił go Lorenzo Bernasconi. Jak zatem występ Polaka oceniły włoskie media?
REKLAMA
Zobacz wideo Jesteśmy gotowi na baraże? Kosecki: Patrząc na formę piłkarzy to może sześciu zawodników moglibyśmy wystawić...
"Solidny mecz" Zalewskiego. Tylko te noty...
Dość surowy był tamtejszy Eurosport, który wystawił notę 6 na 10 - najniższą w całym zespole. Mimo to odnotował wkład naszego reprezentanta w wygraną. - Wywalczył rzut karny, który zapoczątkował kampanię Atalanty. Rozegrał solidny mecz, mimo iż przedkładał ilość nad kreatywność - czytamy w uzasadnieniu. Dokładnie taką samą ocenę przyznało mu także "Il Messaggero". - Wrócił do gry na pozycji skrzydłowego. Mecz bez zbyt wielu błędów - podsumowano.
Pół stopnia wyżej Zalewskiemu dało natomiast tuttomercatoweb.com. - Sprytnie wywalczył rzut karny, przewidując poczynania Britschgiego i wymuszając faul, który zmienił losy meczu. Konsekwentnie atakuje i dobrze czeka na moment, kiedy będzie musiał się wycofać - uzasadnili dziennikarze. Ocenę 6,5 wystawił Polakowi także portal Goal.com, a stacja Sky Sports choćby 7, tyle iż w obu przypadkach bez pisemnej recenzji.
Zalewski grał 60 minut. Dostał najwyższą ocenę w zespole
Najbardziej Zalewskiego docenili dziennikarze calciomercato.com. - Od pierwszych minut gry grał z wielkim poświęceniem, wywalczył rzut karny, który dał zwycięstwo w meczu - podkreślali i wycenili jego występ na 7,5. Była to najwyższa nota w całej drużynie.
Kolejna szansa, by zobaczyć Zalewskiego w akcji, nadarzy się już w środę 28 stycznia. Wtedy to jego Atalanta zmierzy się w Lidze Mistrzów z Royale Union Saint-Gilloise (godz. 21:00). Z kolei za tydzień w niedzielę 1 lutego czeka ją mecz z Como (godz. 15:00).

2 dni temu














