Tak trener Polaków podsumował największego bohatera reprezentacji

1 dzień temu
Za Polakami niezwykle trudny mecz na EuroBaskecie. Izrael postawił twarde warunki, a też i nasz zespół nie był, szczególnie w ofensywie, tak dysponowany jak ze Słowenią. Ostatecznie udało się jednak wyszarpać bezcenną wygraną 66:64, dzięki czemu przez cały czas pozostajemy bez porażki. Po meczu w rozmowie z TVP Sport grę Polaków ocenił trener Igor Milicić. Wskazał, czym była spowodowana zapaść w III kwarcie, a także bez wahania wskazał bohatera tego spotkania.
Cała koszykarska Polska drżała, gdy w trzeciej kwarcie nasza kadra prezentowała się fatalnie i rzuciła w niej tylko 11 punktów. Izrael, który do przerwy nie miał wiele do powiedzenia (tylko 26 pkt przez dwie kwarty), zaczął grać i z nawiązką odrobił wszelkie straty. Decydująca część meczu łatwa również nie była, jednak ostatecznie udało się rzutem na taśmę wygrać 66:64. Głównie dzięki dobrej defensywie oraz kluczowym rzutom Jordana Loyda.


REKLAMA


Zobacz wideo Władymir Semirunnij z polskim obywatelstwem. Łyżwiarz będzie mógł reprezentować Polskę na igrzyskach w Mediolanie


To zmieniło się po przerwie. Polacy mieli z tym kłopot
Trener Igor Milicić po meczu porozmawiał z TVP Sport. Nasz szkoleniowiec podkreślił, iż przez pierwsze dwie kwarty rzeczywiście udało nam się podyktować warunki tego spotkania. Co takiego zatem się zmieniło, iż od trzeciej kwarty było tak potwornie trudno?


- Próbowaliśmy przez cały mecz grać tak, jak w pierwszej połowie. Wracać do obrony, grać cały czas 5 na 5. Trochę nam to umknęło. Izrael zaczął biegać, tak jak lubią. To sprawiło nam kłopoty. Obroną utrzymywaliśmy ten remis i na koniec jakość zawodnika, który zdobył ostatnie cztery punkty dała nam bardzo cenną wygraną. Ja mówiłem przed mistrzostwami, iż Izrael jest świetnym zespołem, mogą być czarnym koniem. Zwycięstwo w takich okolicznościach bardzo smakuje - ocenił Milicić.


Bohater? Milicić wskazał na niego
Ostatnie cztery punkty dla Polski w tym meczu rzucił Jordan Loyd. Amerykanin, który przez EuroBasketem uzyskał polskie obywatelstwo, gwałtownie "kupił" sobie przychylność kibiców znakomitą grą. Był jednym z bohaterów ze Słowenią (105:95), jest głównym bohaterem i dziś. Igor Milicić nie ma co do tego wątpliwości.
- Cały zespół wierzy w Loyda, gra na niego w takich chwilach, bo wiemy, iż ma tą jakość. Druga sprawa jest taka, iż jak on tak gra, to rywale skupiają się w obronie na nim i potem innym otwierają się nowe możliwości - powiedział trener. Na koniec zaapelował też, by w niedzielę 31 sierpnia, gdy o 20:30 zagramy z Islandią, fani dopingowali zespół z całych sił.


Apel trenera do kibiców
- Oczywiście cała dwunastka musi wiedzieć, iż każdy z nich jest najważniejszym zawodnikiem w zespole. Jutro gramy istotny mecz. Zawodnicy będą zmęczeni, bo daliśmy dziś z siebie wszystko. To będzie niezwykle ważne, żeby kibice przyszli i głośno dopingowali. Także zachęcam wszystkich, bo jesteśmy tu razem, gramy dla was i jak będziemy razem, to na pewno się uda - podkreślił szkoleniowiec.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl. Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU.
Idź do oryginalnego materiału