Robert Dobrzycki nie szczędzi pieniędzy na transfery. Widzew Łódź bije transferowe rekordy ligi, ściągając piłkarzy, którzy z miejsca powinni stać się gwiazdami Ekstraklasy. Tylko w tym okienku ściągnęli m.in. Lukasa Leragera, który jesienią rozegrał 5 spotkań w fazie ligowej Ligi Mistrzów, czy też rezerwowego bramkarza reprezentacji Polski - Bartłomieja Drągowskiego.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki wspomina szatnię w Legii: Na imprezę to tylko z nim!
Prawdziwymi hitami są jednak Osman Bukari oraz Przemysław Wiśniewski. Ten pierwszy jest najdrożej kupionym piłkarzem, a drugi - najdroższym Polakiem w historii ligi. A to może nie być wszystko, bo Widzew sonduje też ściągnięcie Afimico Pululu z Jagiellonii Białystok.
Przemysław Wiśniewski o transferze do Widzewa
Transfer Wiśniewskiego jest niezwykle ciekawy, gdyż jest to piłkarz nie tylko powoływany do kadry. Ściągnięty ze Spezii za przeszło 3 miliony euro obrońca to podstawowy zawodnik w drużynie Jana Urbana. Zadebiutował z Holandią we wrześniu i opuścił tylko jedno spotkanie - rewanż z Holendrami. Powodem było zawieszenie za żółte kartki. 27-latek wrócił do Ekstraklasy po 3,5 roku. Latem 2022 roku przeszedł z Górnika Zabrze do Venezii.
Zobacz też: Kłopoty Polaka w Niemczech. Szef klubu wyszedł i ogłosił wprost
- To nie jest tak, iż wracam z podkulonym ogonem. We Włoszech grałem regularnie - opowiada Wiśniewski w programie "Przegląd Ligowy" na kanale YouTube Przeglądu Sportowego. - Powrót do Polski to nie jest zjazd w dół. Potrzebowałem nowej energii, nowego wyzwania. Poprzedni rok w Spezii był świetny, ale od początku obecnego sezonu nie czułem tej energii. Chciałem nowego impulsu - odsłania kulisy 27-latek.
Przemysław Wiśniewski wspomina Spezię: "Morale w dół"
Obrońca jasno wskazał, iż niedawna zmiana trenera była najważniejszym czynnikiem, przez który zdecydował się na transfer - Trener Di Angelo to jedyna osoba, która mogłaby mnie zatrzymać w Spezii. Po zmianie trenera moje morale poszły w dół. Ostatnie trzy miesiące były bardzo trudne. Byliśmy na treningach zajeżdżani. Mój organizm czasami odmawiał posłuszeństwa pod względem fizycznym. Praktycznie nie mieliśmy dni wolnych - powiedział.
Reprezentant jasno stwierdza, iż jego nowi koledzy umieją grać w piłkę - Gdy podpisałem kontrakt z Widzewem, poczułem ulgę. Jakość jest duża, naprawdę. Kiedy rozpocząłem treningi, mocno się zszokowałem. Wiedziałem oczywiście jacy piłkarze tu grają, gdzie i na jakim poziomie grali wcześniej. Mimo wszystko byłem zaskoczony, iż tu są tak dobrzy gracze. Teraz trzeba tylko zgrać tę indywidualną jakość w drużynę - podsumował Wiśniewski.
Widzew Łódź nie może zaliczyć początku rundy wiosennej do udanych. W pierwszym tegorocznym meczu Łodzianie przegrali przed własną publicznością 1:3 z Jagiellonią, przez co wylądowali w strefie spadkowej. Okazję na rehabilitację podopieczni Igora Jovicevicia będą mieli w niedzielę 8 lutego. O 17:30 zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Katowice.

1 godzina temu
![Tak Arka zaskoczyła Legię. Co za bierność gości [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69874e04d37425_05566556.jpg)






![Casemiro zwijał się z bólu po tym faulu. Czerwona kartka dla Romero [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6987449e027cd6_17278965.jpg)








