Przed czterema laty reprezentacja Polski w składzie Nicole Konderla, Kinga Rajda, Dawid Kubacki i Kamil Stoch zajęła szóste miejsce w konkursie drużyn mieszanych. Podczas igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo Biało-Czerwoni zupełnie przemeblowali skład. We wtorek w Predazzo ujrzeliśmy Pole Bełtowską, Annę Twardosz, Pawła Wąska oraz Kacpra Tomasiaka. Ostatni z tej "czwórki" dzień wcześniej został wicemistrzem olimpijskim w indywidualnej rywalizacji na tym samym obiekcie.
REKLAMA
Zobacz wideo Predazzo do królestwo Polaków. Balcerski: To miejsce wyjątkowe dla naszych skoków
Tomasiak liczył na awans
Polacy tym razem spisali się poniżej oczekiwań. W serii próbnej zajęli dziewiąte miejsce, ale w konkursie było tylko gorzej. Nie pomogły ponad stumetrowe skoki Wąska i Tomasiaka. Nasza kadra szorowała po dnie po skoku Bełtowskiej na odległość 82 metrów. Koniec końców wyprzedziliśmy tylko Rumunię, a do drugiej serii awansowały m.in. Chiny.
Po niespodziewanie szybkim zakończeniu wtorkowej rywalizacji na antenie "Eurosportu" krótkiej wypowiedzi udzielił Kacper Tomasiak. 19-latek przyznał, iż liczył na awans do drugiej serii. - Niestety nie udało się osiągnąć nic lepszego, chociaż te różnice punktowe nie były bardzo wielkie. Niestety, taką pozycję nam to dało, więc nikt nie będzie z tego zadowolony. Jestem trochę zaskoczony naszym brakiem w drugiej serii, choć trzeba brać pod uwagę, iż jest to normalna skocznia. Wobec tego, jeżeli jeden skok nie wyjdzie to ciężko jest to potem odrobić. Myślę, iż zawsze to się mogło wydarzyć - komentował wicemistrz olimpijski.
Kacper Tomasiak zdradził ws. medalu
Nasz skoczek został także zapytany, jak przebiegała jego regeneracja po kapitalnym występie w poniedziałkowym konkursie indywidualnym. - Długo spałem, ale to wiązało się z tym, iż do po prostu późno wstałem. Nie zdążyłem odebrać jeszcze większości wiadomości z gratulacjami - przyznał.
W mediach krążyły informacje o tym, iż medal polskiego zawodnika uległ delikatnemu uszkodzeniu. Sam zainteresowany potwierdził tę nowinę w tej wypowiedzi. - Tak, medal trochę się uszkodził, ale już jest wszystko ok, udało się go naprawić - odpowiedział.
Najbliższy występ Tomasiaka w Predazzo to serie próbne przed rywalizacją na dużej skoczni. Te rozpoczynają się już w czwartek. Czego potrzebuje nasz medalista przed przenosinami na ten obiekt? - Najlepiej by było, żebym podszedł do rywalizacji na dużej skoczni z takim samym nastawieniem, jak do tej normalnej - zakończył urodzony w Bielsku-Białej skoczek.

2 godzin temu









