Tak szatnia Legii zareagowała na rygor Papszuna

2 godzin temu
Rygorystyczne podejście Marka Papszuna do prowadzenia zespołu od dawna nie jest żadną tajemnicą. 51-latek dał się poznać jako surowy opiekun już w Rakowie Częstochowa, a teraz chce podjąć podobne działania w Legii Warszawa. Plan jest prosty: wyjść z kryzysu. W tym celu nowy trener "Wojskowych" wprowadził zasady, mające poprawić komunikację w drużynie. - Każdy się z tego cieszy - mówił na łamach portalu Legia.net Bartosz Kapustka.
Gdy Marek Papszun w połowie grudnia obejmował Legię Warszawa, od razu stało się jasne, iż klubowa szatnia przejdzie poważne przemiany. Mowa tu nie tylko o zmianach personalnych, jak zatrudnienie nowego sztabu szkoleniowego czy transfery. 51-latek postawił na nowe zasady, które zaczęły obowiązywać wraz z początkiem zgrupowania w hiszpańskim Mijas.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Papszun wprowadził rygor. Tak zareagowali piłkarze Legii
Jak informuje portal Legia.net, nowy opiekun warszawskiej drużyny postawił na to, by przygotowań teoretycznych w postaci szczegółowych analiz, było przynajmniej tyle, ile praktycznych. Praktyka z kolei, jak można było się spodziewać, polegała na zwiększeniu intensywności.


W oczy jednak rzuciła się jedna nowa reguła, której każdy podopieczny Papszuna ma przestrzegać. W poszczególnych godzinach były trener Rakowa Częstochowa zakazał używania telefonów komórkowych. Ponadto wymaga wzajemnego okazywania szacunku i spędzania czasu w swoim gronie.
To spora zmiana w podejściu do prowadzenia zespołu, w porównaniu z poprzednikami. O reakcję szatni na reformy Papszuna zapytany został Bartosz Kapustka, który w poprzedniej rundzie pełnił rolę kapitana Legii. 29-latek nie ukrywał, iż cieszy się z takiego podejścia 51-letniego szkoleniowca.


- Super! Wbrew pozorom, każdy się z tego cieszy i zauważa, iż telefon zostaje odłożony i spędzamy ze sobą więcej czasu w co dzień. Dla mnie to żaden problem. Myślę, iż w dzisiejszych czasach wszyscy nieco zbyt często sięgają po telefon - przyznał reprezentant Polski i dodał, iż teraz komunikacja w ekipie "Wojskowych" stoi na wyższym poziomie.



- To dobra odskocznia, by być tu i teraz, na bazie treningowej, skupić się na zajęciach i naszych celach, żeby komunikacja między nami była jak najlepsza. Sądzę, iż wszystkie zasady, wprowadzone przez trenera, jak najbardziej są na duży plus - stwierdził w rozmowie na łamach portalu Legia.net.
Legioniści do gry w Ekstraklasie wrócą 1 lutego. Oficjalny debiut Marka Papszuna na ławce trenerskiej "Wojskowych" przypadnie na domowe starcie z Koroną Kielce. Początek meczu zaplanowano na godz. 17:30.
Zobacz też: Papszun nie chciał go w sztabie Legii. Przerwał milczenie. "Po co te żale?"
Idź do oryginalnego materiału