Jesteśmy już po kolejnej dużej walce Mariusza Wacha w zawodowym boksie. Polak stanął dziś przed wielką szansą w Tajlandii. Była to walka z byłym mistrzem świata Tysonem Furym. Niespodzianki w ringu nie było. Od początku było wiadomo, iż Fury jest zdecydowanym faworytem i jest to tak zwana ''walka przystankowa''. Wybór naszego reprezentanta mimo wszystko był mocno zaskakujący. Obaj znają się dobrze, bowiem w przeszłości dochodziło do ich sparingów. Dla Wacha była to niewątpliwie kolejna duża kasowa walka. Jak wiemy ''Wiking'' już w tym momencie ma zaplanowane kolejne dwa pojedynki.