Tak Rybakina zatrzymała Świątek. Polka nie mogła uwierzyć

1 godzina temu
Iga Świątek nie dała rady w ćwierćfinale Australian Open Jelenie Rybakinie, przegrywając 5:7, 1:6. - Niepokoić może seria niepowodzeń z rywalkami z czołówki, ale z drugiej strony nie można powiedzieć, iż ćwierćfinał wielkoszlemowy to zły wynik - komentuje Dominik Senkowski z portalu Sport.pl.
Świątek rozpoczęła spotkanie od przełamania Rybakiny, ale po chwili również sama straciła serwis. W kolejnych minutach trwała zacięta walka o przejęcie inicjatywy na korcie, aż na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:5. W końcówce pierwszego seta lepsza okazała się reprezentantka Kazachstanu. Najpierw zagrała gema - marzenie, serwując jak z automatu, uderzając w wymianach płasko, mocno, głęboko. A po chwili wykorzystała słabszy moment Polki. Forhend Igi wyrzucony w korzystnej sytuacji, niższy procent pierwszego serwisu, na koniec bekhend w siatkę.

REKLAMA





Iga Świątek przegrywa z największymi rywalkami
W drugim secie spotkanie wyglądało inaczej. Świątek na starcie została przełamana, grała szybciej niż w otwierającej partii, ale przez to rosła liczba błędów po jej stronie i przewaga przeciwniczki (0:3). W końcówce Jelena Rybakina zaskoczyła Polkę uderzeniem, które ledwo zahaczyło o linię. Nasza tenisistka nie mogła uwierzyć, jak to wpadło.


Najlepszy dotąd wynik Igi Świątek w Australian Open to półfinał - sprzed roku i czterech lat. Jednocześnie nie można powiedzieć, iż ćwierćfinał wielkoszlemowy to zły wynik. Polka już 14 razy docierała do tej fazy w 28 występach w Wielkim Szlemie, a nie ma choćby 25 lat. Teraz kluczowe, by była w stanie odwrócić złą kartę w rywalizacji z największymi rywalkami: Aryną Sabalenką, Jeleną Rybakiną, Coco Gauff czy Amandą Anisimovą. Tu wydaje się być największy problem.


Rywalką Jeleny Rybakiny w półfinale Australian Open ma być Amerykanka Jessica Pegula, która w fazie ćwierćfinałowej ograła swoją rodaczkę Amandę Anisimovą 6:2, 7:6. W drugim meczu półfinałowym Białorusinka Aryna Sabalenka będzie rywalizować z Ukrainką Elinę Switoliną. Finał kobiecego turnieju odbędzie się w najbliższą sobotę.
Jakie plany?
Przed Świątek teraz odpoczynek, a następnie kolejne starty. Już 8 lutego rusza turniej WTA 1000 w Dosze, a jej sztab potwierdził w rozmowie ze Sport.pl, iż nasza zawodniczka wystąpi w Katarze. Podczas konferencji prasowej po meczu z Rybakiną Polka przyznała kolejny raz, iż może zrezygnować z poszczególnych imprez w bieżącym sezonie. - W zeszłym roku miałam problem, żeby podjąć taką decyzję, ale w tym roku zmienię moje podejście. Myślę, iż opuścimy jakieś turniej rangi 1000 - wskazała wiceliderka rankingu. Czekamy na potwierdzenie, czy Świątek zagra również w Dubaju od 15 lutego.



Cały komentarz można obejrzeć poniżej:


Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Idź do oryginalnego materiału