Idze Świątek nie udało się awansować do trzeciego w karierze półfinału Australian Open. Była w tej fazie tego turnieju w latach 2022 i 2025. Polka przegrała 5:7, 1:6 z Jeleną Rybakiną (5. WTA). - To się może źle skończyć - przestrzegał Dawid Celt podczas ćwierćfinału Australian Open z udziałem Igi Świątek. Wcześniej w tym turnieju Polka jeszcze zdołała zatuszować problemy, które od jakiegoś już czasu są jej główną bolączką. Ale Jelena Rybakina była w zbyt dobrej formie, by udało się to ponownie. A pod adresem wiceliderki światowego rankingu, która przegrała z tenisistką z Kazachstanu 5:7, 1:6, zbyt często powtarzano dwa słowa - pisała w spostrzeżeniach z meczu Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Jelena Rybakina zgodnie ze zwyczajem turnieju, po meczu udzieliła na korcie krótkiego wywiadu. Wskazała klucz do zwycięstwa z Igą Świątek. Jednym słowem: serwis.
- W pierwszym secie obie nie najlepiej serwowałyśmy. W drugiej partii serwowałam już zdecydowanie lepiej i dzięki temu grało mi się łatwiej. Nie pomagała pogoda, bo często musiałam serwować pod słońce - przyznała Jelena Rybakina.
Spytano ją też, czy pięć poprzednich meczów ze Świątek z poprzedniego sezonu miało wpływ na jej grę.
- Dziś starałam się być przede wszystkim agresywna. To był mój podstawowy cel na mecz. Cieszę się, iż udało mi się go zrealizować i zagrać dobrze - dodała Rybakina.
Została ona też spytana, co będzie robić przed meczem półfinałowym. - To będzie nudne. Teraz czeka mnie regeneracja, potem porozmawiam ze swoim sztabem szkoleniowym i tyle - powiedziała.

1 godzina temu











