FC Porto wykonało kolejny krok w kierunku zdobycia mistrzostwa Portugalii. Zespół Francesco Farioliego pokonał 3:1 Aroucę i zdobył pierwszą bramkę już w pierwszej minucie za sprawą Oskara Pietuszewskiego. Porto zapewniło sobie wygraną w samej końcówce po golach Williama Gomesa i Terema Moffiego. Porto utrzymuje czteropunktową przewagę nad Sportingiem CP, który w swoim meczu wygrał 3:0 z Estorilem Praia. Poza Pietuszewskim w wyjściowym składzie Porto znaleźli się Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior.
REKLAMA
Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!
Tak Portugalczycy ocenili Polaków. Ważne słowa o Pietuszewskim. "Był groźny"
Pietuszewski otrzymał najwyższe oceny spośród Polaków od portugalskich mediów. "Otworzył wynik, wykonał dwa niebezpieczne dośrodkowania i był groźny z lewej strony" - napisał dziennik "Record".
"To poważna sprawa. Już w 14. sekundzie doznał kontuzji kręgosłupa, ale było warto, bo strzelił gola. W 20. minucie sprawił, iż ręce Arruabarreny (bramkarz Arouki - red.) płonęły, a pod koniec pierwszej połowy podał piłkę do Pepe. Musi poprawić swoją skuteczność, ale gdyby tak nie było w wieku 17 lat, to prawdopodobnie nie grałby w Porto" - dodaje "A Bola".
Kiwior wrócił do wyjściowego składu Porto po kontuzji. "Nie ograniczał się do defensywy. Starał się wspierać atak i robił to dobrze" - komentuje record.pt. "Po powrocie do składu nie stracił ani odrobiny skuteczności w rozgrywaniu piłki i czyszczeniu defensywy. Jak cała obrona, został zaskoczony strzałem na 1:1" - tłumaczy "A Bola".
"Dobrze kontrolował przestrzeń, nie pozwalając zawodnikom Arouki na ataki przez środek" - napisał "Record" o występie Bednarka. "Jak zwykle spokojny na murawie i w powietrzu, zarówno w rozwiązywaniu problemów, jak i w budowaniu akcji. Stale obecny przy stałych fragmentach gry, zakończył mecz fantastycznym podaniem do Williama Gomesa, co doprowadziło do zdobycia bramki, która rozstrzygnęła losy spotkania" - podsumowuje "A Bola".
Zobacz też: Urban uratował karierę reprezentanta Polski. "Nikt nie myślał..."
Trener Porto zabrał głos nt. Pietuszewskiego. "Widzimy dużo energii"
W trakcie pomeczowej konferencji prasowej trener Farioli poświęcił chwilę na to, by ocenić występ Pietuszewskiego.
- To piłkarz, który uwielbia grać jeden na jednego. Masz wtedy możliwość wygrać pojedynek, ale możesz też stracić piłkę. Wymagamy od naszych skrzydłowych tej agresywności, pójścia z akcjami indywidualnymi. Tego wieczora prawdopodobnie można było zagrać parę razy inaczej. Widzimy na boisku dużo energii, pozytywnego nastawienia, ale czasami brakuje dojrzałego podejmowania decyzji. To część procesu - mówił trener Porto.
Teraz przed Porto dwa ważne mecze - starcie ze Sportingiem CP w Pucharze Portugalii (03.03), a potem pojedynek z Benfiką w lidze portugalskiej (08.03). Relacje tekstowe na żywo z obu spotkań Porto w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu


![FUTSAL. W Łodzi z Widzewem mecz o życie – [TRANSMISJA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/widzew.jpg)




