Tak Papszun postępuje z piłkarzami. Krótka piłka. "Podawał nie w tę stronę"

2 godzin temu
Legia Warszawa znajduje się w permanentnym kryzysie i na razie nie zmieniło tego przyjście Marka Papszuna do klubu. Stołeczna drużyna śrubuje rekord ligowych meczów bez zwycięstwa z rzędu - w tej chwili wynosi on 12 spotkań - a zespół piłkarsko wygląda równie nieudolnie, jak za kadencji Inakiego Astiza. Teraz były trener Rakowa zdradził metody szkoleniowe Papszuna. Piłkarze z tym szkoleniowcem nie mają łatwo.
Porażka i dwa remisy - raczej nie tego oczekiwali działacze oraz kibice Legii Warszawa, gdy po trwającym długie tygodnie boju w końcu udało się doprowadzić do ściągnięcia Marka Papszuna do stołecznego klubu. Legii wciąż grozi spadek. W tym momencie ma ona zaledwie 21 punktów i zajmuje 17. miejsce w ligowej tabeli.

REKLAMA







Zobacz wideo Pierwsza taka olimpijka. Polka już przeszła do historii



Tak działa Papszun. Tych samych metod użyje w Legii?
Nowy trener Legii w Rakowie Częstochowa miał cały klub "ustawiony" pod siebie i swoje metody pracy. Papszun potrafi być ostry i uparty, co pokazywał wielokrotnie. Jedną z takich sytuacji postanowił przypomnieć w rozmowie z "Na Wylot" Dawid Jankowski, były trener Częstochowian.
- Jest takie podejście, żeby wypożyczać zawodników, ale myślę, iż perełki powinny zostawać w klubie na poziomie Ekstraklasy i dostawać szanse. Przypominam, iż w Rakowie był Iwo Kaczmarski uważany za największy talent w swoim roczniku i trener Papszun nie skorzystał z tego. Ten chłopak nie dostał kawałka szansy - wspomniał Jankowski.








I rzeczywiście. Kaczmarski - w tej chwili piłkarz młodzieżowej drużyny Interu Mediolan - w barwach Rakowa rozegrał zaledwie 220 minut.
Dlaczego ten piłkarz nigdy nie doczekał się szansy z prawdziwego zdarzenia? - Podawał piłkę nie w tę stronę, co trener Papszun chciał. Jest to fakt, iż zagrał piłkę nie według schematu, który był ćwiczony i dostał poważną burę w trakcie treningu. Dla trenera Marka historie tych piłkarzy kończyły się tak, iż zawodnik odezwał się, zrobił coś nie tak i granie w Rakowie się kończyło - zdradził Jankowski.



Równie srogich metod trudno się spodziewać w Legii - zwłaszcza na początku pracy Marka Papszuna. Trenerowi warszawskiej drużyny po prostu zabrakłoby zawodników do grania.
Legia kolejny mecz rozegra w sobotę 21 lutego. Tego dnia drużyna Marka Papszuna podejmie Wisłę Płock. Już teraz zachęcamy do śledzenia tego spotkania w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału