Tak Papszun mówi o Jagiellonii

2 godzin temu
Jagiellonia Białystok zachwyciła kibiców z całej Polski zwycięstwem nad Fiorentiną w czwartkowym meczu Ligi Konferencji. Uznanie wyraził choćby Marek Papszun. Oto jak trener Legii skomentował to spotkanie.
Los sprawił, iż w 1/16 finału Ligi Konferencji Jagiellonia Białystok trafiła na Fiorentinę. Faworytem byli Włosi, choć mają w tym sezonie swoje kłopoty. W pierwszym spotkaniu Białostoczanie przegrali na własnym stadionie 0:3, co sprawiło, iż mocno zmalały szanse na awans. Rewanż był jednak popisem podopiecznych Adriana Siemieńca. Ci po hat-tricku Bartosza Mazurka doprowadzili do dogrywki i byli w grze o przepustkę do 1/8 finału.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Klasa Papszuna. "Pokazali dużą jakość"
W samej dogrywce Fiorentina strzeliła dwa gole, co oddaliło Jagiellonię od awansu. Polski zespół był w stanie odpowiedzieć "tylko" trafieniem Jesusa Imaza. Ostatecznie ćwierćfinalista poprzedniej edycji Ligi Konferencji zwyciężył 4:2, ale to było za mało. Nie zmienia to faktu, iż mnóstwo kibiców doceniło postawę Jagiellonii we Florencji.


Z uznaniem o postawie drużyny Siemieńca wypowiedział się Marek Papszun, trener Legii Warszawa. W ostatniej kolejce PKO Ekstraklasy zespół odniósł pierwsze zwycięstwo pod jego wodzą (2:1 z Wisłą Płock), a teraz pojedzie właśnie do Białegostoku.
- Świetny mecz w wykonaniu Jagiellonii [z Fiorentiną przyp.red.], gratulacje za postawę i wygraną z renomowaną i silną drużyną Serie A, bez względu na jakiej jest dziś pozycji. Zasłużone zwycięstwo, po bardzo dobrej grze. Białostoczanie pokazali dużą jakość w spotkaniu i bardzo dobrą formę. To pokazuje, iż czeka nas wyzwanie. Też jesteśmy podbudowani ostatnim zwycięstwem, ale też pracą, którą wykonujemy systematycznie, na co dzień - podkreślił Papszun, cytowany przez serwis Legia.Net.
- Wierzę, iż sama marka Legia jest dla rywali dodatkową motywacją. Jagiellonia gra u siebie, więc środowisko będzie ich napędzać. Nie spodziewam się, żeby było widać zmęczenie - w takich sytuacjach decyduje głowa. Mają szeroką kadrę, część zawodników nie grała, więc trener może rotować i zarządzać obciążeniami. My przygotowujemy się tak, jakby rywal był w najwyższej formie - takiej jak wczoraj - i na takiego przeciwnika będziemy gotowi - dodał.



Jasny cel Legii. "To nie znaczy, iż nie mamy atutów"
Legia wciąż nie wydostała się ze strefy spadkowej. w tej chwili Wojskowi zajmują w ligowej tabeli szesnastą pozycję z dorobkiem 24 punktów. Jagiellonia natomiast prowadzi. Do tej pory zgromadziła 37 "oczek". Papszun, choć docenia klasę przeciwnika, nie ukrywa, iż Legia jedzie do Białegostoku po komplet punktów.


Warszawianie potrzebują zwycięstw jak powietrza. Dotychczas w czterech spotkaniach PKO Ekstraklasy pod wodzą Papszuna zdobyli pięć "oczek". Zanotowali w tym czasie jedną wygraną, dwa remisy oraz porażkę.
- Jagiellonia ma dziś same mocne strony. Oczywiście żartuję, bo każda drużyna ma mankamenty, ale dziś nie ma co o nich mówić. To ekipa bardzo dobrze zorganizowana, intensywna, o dużej jakości piłkarskiej, doświadczona i zgrana. Przeciwko Fiorentinie było widać luz i swobodę, ten zespół jest pod tym kątem na zupełnie innym etapie niż my. To nie znaczy, iż nie mamy atutów w meczu i swojego planu, by zwyciężyć w Białymstoku, gdzie taki będzie nasz cel - skwitował szkoleniowiec Legii.
Czytaj także: Hiszpanie jasno ocenili losowanie Barcelony. Z jednego cieszą się najbardziej



Mecz Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa odbędzie się w niedzielę (1 marca). Początek o godz. 14:45.
Idź do oryginalnego materiału