Niemal wszyscy sportowcy biorący udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 rozgrywanych w Mediolanie oraz Cortinie d'Ampezzo otrzymali od firmy Samsung, wieloletniego partnera olimpijskiego, specjalną, limitowaną wersję telefona: Galaxy Z Flip 7 (jego cena w sklepach wynosi prawie 5 tysięcy złotych). W tych telefonach są ważne aplikacje, które dostarczają informacje o harmonogramie igrzysk, ułatwiają poruszanie się we Włoszech, dają bezpłatną komunikację oraz nieograniczony dostęp do sponsorowanych napojów.
REKLAMA
Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"
Tak potraktowali Rosjan. "Skąpstwo i haniebny akt"
Są jednak wyjątki, bo telefony nie trafiły w ręce rosyjskich sportowców.
- Wszyscy sportowcy dostają telefony Samsung, ale nas oszukano – dostaliśmy tylko szampon i pastę do zębów. No cóż, nie przyjechaliśmy tu po telefony - napisał rosyjski narciarz wysokogórski Nikita Filippov na swoim kanale w Telegramie i pokazał wszystkie prezenty od sponsorów i wśród nich nie ma telefonów.
"Biuro prasowe Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) stwierdziło, iż wydanie Rosjanom telefonów byłoby naruszeniem „obowiązującego prawa". Jednocześnie MKOl podkreślił, iż rozwiązał kwestię dostępu do wszystkich niezbędnych aplikacji olimpijskich i Rosjanie mogą z nich korzystać na swoich telefonach. „Aby dostosować się do obowiązujących przepisów, niestety dystrybucja tych urządzeń wśród sportowców z niektórych państw jest zabroniona - stwierdził MKOl" - czytamy na Gazeta.ru.
Rosjanie są zbulwersowani faktem, iż ich sportowcy nie dostali telefonów. - To chamstwo i wstyd ze strony organizatorów. To po prostu skandal. Dlaczego nie odcięli nam jeszcze prądu? Uważam, iż MKOl musi bezwzględnie interweniować w tej sytuacji i rozwiązać ten problem. To haniebne, iż organizatorzy pozwalają na takie rzeczy. Kupimy telefony i tablety dla wszystkich naszych sportowców, którzy nie otrzymali telefonów od organizatorów, aby pomóc im w organizacji treningów i lepszych wyników. Kiedy sportowcy wrócą z igrzysk, rozwiążemy ten haniebny czyn organizatorów olimpijskich - przyznał Dmitrij Swiszczew, przewodniczący Komisji Dumy Państwowej ds. Kultury Fizycznej i Sportu.
Dziennikarze dodają też, iż inni sponsorzy: m.in. Head & Shoulders, Coca-Cola, nie oddzielili rosyjskich sportowców od pozostałych i dali im prezenty.
Zobacz także: Ten gest Semirunnija mówił wszystko. Brutalna weryfikacja
- Kiedy tu jechałem, myślałem, iż będzie coś w rodzaju hotelu. Dlatego nie wziąłem ze sobą szamponu ani suszarki do włosów. Dzięki Bogu sponsorzy podarowali — Head & Shoulders. Dziękuję im. Czy otrzymałem sponsorowany telefon? Na razie nie - powiedział łyżwiarz figurowy Piotr Gumiennik.

2 godzin temu












