O pobiciu słynnego 10.00 s marzy Dominik Kopeć, cel taki na przyszłość stawia Oliwer Wdowik. Wciąż jednak obu brakuje setnych, co nie znaczy, iż niedługo 42-letni już rekord Mariana Woronina nie zostanie wymazany. O polskie obywatelstwo stara się bowiem 23-letni Sam Blaskowski - Amerykanin był jednym z objawień tego sezonu za oceanem. A po biegu w Cleveland, gdy uzyskał 9.89 s, był przez kilkanaście tygodni najszybszym białym sprinterem świata w historii. W niedzielę zobaczą go kibice w Chorzowie.