FC Barcelona do przerwy prowadziła już 2:0, a zwłaszcza drugie trafienie Yamala było przedniej urody. Młody Hiszpan wpisał się na listę strzelców po indywidualnej akcji prawą stronę, zejściu na lewą nogę i huknięciu w okienko. W drugiej połowie 18-latek skompletował hat-tricka, zaś w doliczonym czasie gry wynik na 4:1 ustalił Robert Lewandowski.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść
Lewandowski z podziwem dla Yamala
Obaj piłkarze mogli czuć dumę po okazałym zwycięstwie nad Villarrealem. Lamine Yamal z oczywistych względów został bohaterem drużyny Hansiego Flicka. I kolejny raz udowodnił, jak wielki drzemie w nim potencjał. Kapitan reprezentacji Polski zaś przełamał swoją niemoc strzelecką, trwającą od 7 lutego. Po drugie zaś, zanotował już 124. mecz w La Liga, dzięki czemu w klasyfikacji wszech czasów wyprzedził m.in. takich graczy jak Neymar czy Javier Saviola.
"W niecałe pół godziny zrobił znacznie więcej niż Ferran Torres w dwa razy dłuższym czasie. Tym razem polski napastnik ponownie udowodnił, iż wie, kiedy zaatakować piłkę i jak stworzyć zagrożenie przeciwko bardzo dobrze zorganizowanej defensywie. A na końcu dopisał do tego gola" - zachwycały się Lewandowskim hiszpańskie media.
Ale i Polak po spotkaniu z Villarrealem nie krył swojego podziwu dla wyczynu dwukrotnie młodszego kolegi z zespołu:
"Reakcja Lewandowskiego na hat-tricka Yamala. Jest jak dumny ojciec" - skomentował jeden z użytkowników portalu X.
W tabeli ligowej Barcelona uzbierała już 64 punkty i odskoczyła goniącemu Realowi Madryt na 4 "oczka". "Królewscy" w poniedziałek 2 marca o godzinie 21 zmierzą się z Getafe. W następnym meczu drużyna Hansiego Flicka zaś podejmie Atletico Madryt w rewanżu półfinału Pucharu Króla. Start tego spotkania we wtorek 3 marca o 21.

2 tygodni temu















