Druga runda turnieju WTA 1000 w Dosze skojarzyła ze sobą Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową i Łotyszkę Jelenę Ostapenko, która wielokrotnie udowadniała, iż jest w stanie wyrzucać wyżej notowane rywalki za burtę tych rozgrywek. Boleśnie przekonała się o tym przed rokiem Iga Świątek, która poległa w rywalizacji z Ostapenko w półfinale. W finałowym starciu ostatecznie musiała uznać wyższość Amandy Anisimovej.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?
Pokaz siły Ostapenko. Deklasacja w drugim secie!
Faworytką teoretycznie byłą Aleksandrowa, która zajmuje 10. miejsce w światowym rankingu. W praktyce jednak przegrała cztery ostatnie mecze z reprezentantką Łotwy, która wyraźnie miała sposób na pokonanie Rosjanki.
Aleksandrowa na początek spotkania wygrała punkt przy swoim serwisie, ale potem dopuściła do głosu Ostapenko. Łotyszka nie tylko utrzymała swoje podanie, ale także doprowadziła do przełamania, a przy wyniku 2:1 obroniła break pointa. Rosjanka nie zamierzała składać broni - udało jej się zdobyć przełamanie powrotne, a choćby wyjść na prowadzenie 4:3.
I kiedy już wydawało się, iż to może być wielki dzień Aleksandrowej, Ostapenko znów udowodniła, iż jest świetną tenisistką. 24. rakieta świata raz jeszcze zdołała wyrównać stan spotkania, żeby następnie zwyciężyć w premierowej odsłonie 6:4.
Druga partia zapowiadała się ciekawie i raczej nikt nie spodziewał się dominacji ze strony którejkolwiek z pań. Niespodziewanie jednak Ostapenko zaczęła od przełamania Aleksandrowej, później wybroniła break pointa i utrzymała serwis, a prowadzenie na 3:0 podwyższyła wygrywając gem do zera. Zaledwie 36 minut wystarczyło reprezentantce Łotwy, żeby przypieczętować awans do kolejnej rundy - decydującego seta zwyciężyła 6:2.
W kolejnej rundzie turnieju WTA 1000 w Dosze Jelena Ostapenko zmierzy się ze zwyciężczynią starcia pomiędzy Czeszką Kateriną Siniakovą a Kolumbijką Camilą Osorio. Faworytką jest nasza południowa sąsiadka.
Zobacz też: Gigantyczna sensacja w Dosze! Świątek ma autostradę do finału

3 tygodni temu












