Tak kibice potraktowali Kamila Stocha. Wielkie rozczarowanie

2 godzin temu
Kacper Tomasiak walczy o medal, ale dwóch polskich skoczków nie weszło do drugiej serii olimpijskiego konkursu na normalnej skoczni w Predazzo. 38. miejsce Kamila Stocha to fatalny wynik. Polak był pewny, iż jego skok da mu więcej. Po wszystkim został wyjątkowo potraktowany przez kibiców.
Wydawało się, iż 100 metrów wystarczy Kamilowi Stochowi chociaż do awansu do drugiej serii zawodów. Jednak to zawody na normalnym obiekcie - bywają brutalne, a niewielkie punkty za belkę i wiatr, czy gorsze noty za styl, potrafiają odbierać szanse.

REKLAMA





Niestety, cztery lata temu w Pekinie i osiem lat temu w Pjongczangu Stoch realnie walczył o medal. Dzisiaj był daleko, zupełnie w tle tej rywalizacji.


Zobacz wideo To odmieniło skoki narciarskie? "Przypadek Simona Ammanna był przełomowy"



Dramat Stocha. A skok nie wyglądał tak źle
Stoch od początku igrzysk nie wyglądał zbyt pewnie na mniejszym z obiektów w Predazzo. Jednak braku miejsca w Top-30 dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego chyba nikt nie brał pod uwagę.
Oczywiście chęci, żeby skończyć zawody choćby trochę wyżej, w Stochu pozostawały.
- Miałem mieszane uczucia co do tych ambicji. Z jednej strony oczywiście wierzę, iż sportowiec, jadąc na główną imprezę sezonu, musi wierzyć, czy choćby powinien wierzyć, iż wszystko będzie dobrze i iż stać go na sięgnięcie po najwyższe cele. Natomiast nie dało się po prostu też uniknąć takiej trochę brutalnej prawdy odnośnie do statystyk z tego sezonu, odnośnie do tego, jak ten sezon dla mnie wygląda. Jadąc na główną imprezę, też trzeba mieć poczucie, iż wszystko jest okej, iż jedziesz po prostu z pewną dyspozycją. Że jedziesz tam pomimo przeciwności, które się pojawią. Masz w sobie, iż okej, te skoki są we mnie, po prostu wydobędę je - mówił Stoch.



Ze skoczni czuł, iż jego skok powinien wystarczyć na więcej.
- I tak uważam, iż dzisiaj zrobiłem dobrą robotę, bo skoczyłem solidnie. Uważam, iż to był najlepszy skok dzisiaj, lepszy od tego w serii próbnej. Żałuję, iż on wystarczył tylko na jedną serię, bo w moim odczuciu powinien mi dać drugą serię, przynajmniej - stwierdził Polak.
Zobacz też: Wielki powrót polskiego mistrza po 13 latach. Wszyscy na to czekali
Oto reakcja kibiców po tym, co Stoch zrobił w Predazzo
Po wszystkim i tak został doceniony przez kibiców. Zostali, żeby robić sobie z nim zdjęcia i wspierali go pomimo porażki na normalnej skoczni. Była też żona Ewa, było trochę emocji, ale widać, iż skoczek zdążył się uspokoić i przyjąć do wiadomości, iż nie wyszło.



To trudne chwile dla Stocha, który tak słabego wyniku na igrzyskach olimpijskich w karierze jeszcze nie miał. Do tej pory najsłabszym rezultatem było jego 27. miejsce z normalnej skoczni w Vancouver w 2010 roku.


Szkoda, iż to przychodzi na ostatnich igrzyskach polskiego mistrza. Szansę, żeby pożegnać się z nimi w godny sposób, będzie miał jeszcze na dużej skoczni. Zawody zaplanowano na sobotę 14 lutego.
Idź do oryginalnego materiału