Tak Borek przejechał się po mistrzu świata z Pogoni. "Era mezeoiczna"

2 godzin temu
Przerwa zimowa nie zmieniła wiele - Pogoń, która przez całą rundę była tylko ligowym przeciętniakiem, pozostała nim w rundzie wiosennej. Postawę zawodników, ale i sztabu szkoleniowego Portowców skrytykował Mateusz Borek. - Widziałem zespół nieprzygotowany, który nie ma sił na 90 minut - stwierdził po meczu z Termalicą.
Pogoń Szczecin w 20. kolejkach ekstraklasy przegrała aż 10 razy, a do tego czterokrotnie remisowała. Kolejny wynik do tej niechlubnej statystyki dopisała po przerwie zimowej, remisując z Termalicą Bruk Bet Nieciecza, i to na własnym boisku. - Jest to sprawiedliwy rezultat, bo nie byliśmy na tyle dobrze grającym zespołem, by wygrać to spotkanie – ocenił wydarzenia na boisku trener Pogoni Thomas Thomasberg. Ostrzej o postawie zawodników wypowiedział się Mateusz Borek.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Grosicki ujawnia, dlaczego wrócił do reprezentacji Polski



Mateusz Borek o Pogoni. "Nieprzygotowany zespół, trupy"
- Jak zobaczyłem ich w drugiej połowie meczu z Termalicą, to widziałem trupy. Zespół nieprzygotowany, drużynę, która nie ma siły na 90 minut gry. Pytanie, co robił Thomasberg na obozie, iż jego piłkarze nie mają siły biegać. W drugiej odsłonie widziałem Pogoń, która się przygląda, która chodzi. Natomiast zespół Marcina Brosza biegał, walczył i tworzył, co przełożyło się na masę sytuacji bramkowych – mówił dziennikarz w "Kanale Sportowym".


Trener Pogoni nie ukrywał, iż na postawę zawodników na boisku wpłynęło nieodpowiednie przygotowanie mentalne. - Nam zabrakło agresji i jakbyśmy się przestraszyli tego, iż możemy ten mecz wygrać. Natomiast piłkarze Bruk-Betu po przerwie poczuli, iż mogą z tego spotkania coś wyciągnąć i poszli za tą myślą – zaznaczył Duńczyk.
Mateusz Borek zwrócił też uwagę na to, iż transfery Pogoni, wbrew szumnym zapowiedziom władz, nie dały jej wiele na boisku. Przykładem - dodajmy, iż negatywnym – jest Benjamin Mendy. Mistrz świata i były zawodnik Manchesteru City od transferu zagrał w ekstraklasie 169 minut.
Zobacz też: Trener rewelacji Ekstraklasy ogłosił ws. mistrzostwa. Poszło w świat



– Co mówiliśmy o Mendim? Że to będzie blef. "Pojeździ po Szczecinie, wpadnie do fajnych restauracji, nieźle poje, ale zaraz będą kontuzje za kontuzjami i długa przerwa." Od razu po podpisaniu kontraktu z tym gościem powiedziałem, iż nie wierzę, iż on zostanie gwiazdą Pogoni Szczecin i Ekstraklasy. Słucham tego pompowania komentatorów, którzy podkreślają, iż to mistrz świata. Fajnie, za chwilę przywrócimy Władka Żmudę, bo też był na kilku mundialach i ma dwa medale. jeżeli chodzi o Mendiego, jego szczyt w piłce był osiem lat temu, jeszcze w erze mezozoicznej – stwierdził Borek.
Po 20. kolejkach ekstraklasy Pogoń zajmuje w tabeli 14. miejsce. Tylko o 2 punkty wyprzedza trzy drużyny znajdujące się w strefie spadkowej: Legię, Widzew i Termalicę.
Idź do oryginalnego materiału