Jeszcze niedawno wydawało się, iż Legia Warszawa nie sprzeda Steve'a Kapuadiego. Środkowy obrońca był o krok od gry w Cremonese, ale ostatecznie wrócił do stolicy Polski. Tymczasem ofertę za tego zawodnika złożył Widzew Łódź. Czterokrotni mistrzowie kraju chcą zapłacić za ten transfer w jednej transzy, a to bardzo zadowala Legię.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Boniek zaskoczony. "Ten drugi klub wyraźnie się osłabia"
Portal Meczyki.pl poinformował, iż kwota transferu ma wynieść około 3 miliony euro. Legia musi jednocześnie podzielić się pieniędzmi z Wisłą Płock (poprzedni klub Kapuadiego), która zagwarantowała sobie aż 30 procent od zysku z kolejnej transakcji tego zawodnika. Wątpliwości co do ogólnej kwoty transferu wyraził Zbigniew Boniek na antenie kanału "Prawda Futbolu" na platformie YouTube.
- To chyba nie jest prawdziwa suma. To takie strzelanie, które ma miejsce już nie pierwszy raz - ocenił były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Boniek przyznał, iż z perspektywy Widzewa to jak najbardziej trafny transfer. Bardziej jednak nie rozumie w tej całej sytuacji postawy Legii. W końcu oba te zespoły wciąż walczą o utrzymanie w PKO Ekstraklasie.
- Mam nadzieję, iż Widzew się utrzyma i być może zdobędzie Puchar Polski, co otworzyłoby mu nowe możliwości. Natomiast spójrzmy, gdzie jest Widzew, a gdzie Legia. Ten drugi klub wyraźnie się osłabia - podkreślił.
- Gdy to usłyszałem, na początku wydawało mi się, iż to jest szopka - dodał później wprost Boniek. - Jestem zdziwiony decyzją Legii. Nie wierzyłem, iż Legia może oddać piłkarza Widzewowi w tak "ciepłym" momencie (...) Wydaje mi się, iż Legia traci najlepszego obrońcę. Pod tym względem ruch Widzewa jest bardzo interesujący - kontynuował.
Tego najbardziej potrzebowałby Widzew
Boniek przyznał również, iż środek obrony oczywiście jest bardzo ważny, ale być może Łodzianie powinni dokonać wzmocnienia na innej pozycji.
- Widzew bardziej potrzebowałby napastnika. Jest adekwatnie Bergier, który strzela gole. Zeqiri to jest błąd. Dostał mnóstwo czasu, ale on ani nie jest szybki, ani waleczny. Nie jest też silny i nie potrafi grać pod obrońcami - dodał.
A jak Boniek ocenia grę Kapuadiego? - Jest jednym z najlepszych obrońców w Ekstraklasie w ostatnich dwóch latach. Wejdzie do szatni i praktycznie będzie miał zapewnione miejsce w składzie. Wiadomo, iż to wiąże się z tym, iż kolejka niezadowolonych się zwiększy - skwitował.
Czytaj także: Trwały derby, gdy trybuna stanęła w ogniu. Straty oszacowano na fortunę
Legia i Widzew zajmują odpowiednio 16. oraz 17. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. Obie ekipy zgromadziły po 24 punkty.

2 godzin temu

















