Szybki Musielak nie wystarczył. Krawczyk bohaterem. Ostrovia wraca do gry!

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Po sobotniej rundzie Speedway Grand Prix we Wrocławiu Cellfast Wilki Krosno zmuszone były do rywalizacji przystąpić bez Jasona Doyle’a (więcej TUTAJ). W tej sytuacji Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski był nie tylko zdecydowanym faworytem tej rywalizacji, ale także dwumeczu.

Pierwszy bieg to był najczarniejszy scenariusz dla gospodarzy. Duet byłych żużlowców Ostrovii – Luke Becker i Tobiasz Musielak podwójnie pokonali Jonasa Seifert-Salka i Gleba Czugunowa. W biegu juniorskim jednak duet Paweł Sitek – Filip Seniuk doprowadził już do remisu, a potem do samego końca gospodarze prowadzili.

Nie był to jednak łatwy mecz dla gospodarzy. Zawsze skuteczny na tym torze Tobiasz Musielak był motorem napędowym dla zespołu gości, który za sprawą jego świetnej jazdy długo trzymał się w walce o punkt bonusowy.

Gdy tylko Ostrowianie wychodzili na prowadzenie pozwalające zastosować rezerwę taktyczną taki ruch miał miejsce. Szymona Bańdura w drugiej już serii zastąpił Tobiasz Musielak. Dzięki ruchom taktycznym udało się utrzymać sześć „oczek” straty, a w ósmym biegu kapitan Wilków wraz z Casperem Henrikssonem pokonał osamotnionego po wykluczeniu Filipa Seniuka, Frederika Jakobsena. Przywieźć podwójnie Duńczyka to nie jest łatwe zadanie i wydawało się, iż to będzie sygnał do ataku dla przyjezdnych. Do odrobienia zostały bowiem wówczas już tylko dwa punkty.

Musielak był jednak jedynym zawodnikiem, który nie zawodził tego dnia i był w stanie wygrywać biegi dla gości. Po tym rozpoczęła się seria biegowych zwycięstw drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego, a gonitwy od dziewiątej do jedenastej kończyły się podwójnym triumfem, zaś dwa pozostałe przed biegami nominowanymi remisem. Za każdym razem zwycięstwa notowali gospodarze.

Walka o punkt bonusowy trwała jednak do samego końca. Po czternastu biegach Ostrovia prowadziła czterema puktami w dwumeczu. Potrzebne zatem były dwa punkty w decydującym biegu, a zadanie nie było proste – Jakub Krawczyk i Jonas Seifert-Salk mierzyli się z Tobiaszem Musielakiem i Luke’m Beckerem, którzy świetnie znają ostrowski tor.

Z presją znakomicie poradził sobie Jakub Krawczyk. Ostrowianin świetnie wystartował i pognał po trzy „oczka”. Dojechał do niego później Jonas Seifert-Salk, a to oznacza, iż punkt bonusowy zostaje w Ostrowie.

To nie koniec świetnych wieści. Ostrovia poinformowała także o przedłużeniu kontraktu z Frederikiem Jakobsenem (więcej TUTAJ).

Wyniki meczu Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski – Cellfast Wilki Krosno (54:36, 94:86):

Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski: 54
9. Gleb Czugunow (0,2,3,3,1*) 9+1
10. Chris Holder (3,1*,2*,0) 6+2
11. Jonas Seifert-Salk (1,2*,2*,3,2*) 10+3
12. Jakub Krawczyk (0,3,3,2*,3) 11+1
13. Frederik Jakobsen (3,0,1,3,2) 9
14. Filip Seniuk (3,1,W) 4
15. Paweł Sitek (2*,3,0) 5+1
16. Nikodem Łuczak NS

Cellfast Wilki Krosno: 36
1. Luke Becker (2*,2,1,1,1*,1) 8+2
2. Robert Chmiel (2,1*,0,1,1*,3) 8+2
3. Tobiasz Musielak (3,1,3,3,2,0) 12
4. Casper Henriksson (0,0,2*,0) 2+1
5. Szymon Bańdur (1*,-,-,-,-) 1+1
6. Jakub Wieszczak (1,2,0,2,0) 5
7. Oskar Kręglicki (0,0,-) 0

Bieg po biegu:
1. (64,21) Musielak, Becker, Seifert-Salk, Czugunow 1:5 (1:5)
2. (64,02) Seniuk, Sitek, Wieszczak, Kręglicki 5:1 (6:6)
3. (64,17) Jakobsen, Chmiel, Bańdur, Krawczyk 3:3 (9:9)
4. (64,34) Holder, Wieszczak, Seniuk, Henriksson 4:2 (13:11)
5. (64,17) Krawczyk, Seifert-Salk, Musielak, Henriksson 5:1 (18:12)
6. (64,39) Sitek, Becker, Chmiel, Jakobsen 3:3 (21:15)
7. (64,21) Musielak, Czugunow, Holder, Kręglicki 3:3 (24:18)
8. (65,02) Musielak, Henriksson, Jakobsen, Seniuk (W) 1:5 (25:23)
9. (65,14) Czugunow, Holder, Becker, Chmiel 5:1 (30:24)
10. (65,34) Krawczyk, Seifert-Salk, Chmiel, Wieszczak 5:1 (35:25)
11. (65,67) Czugunow, Krawczyk, Becker, Henriksson 5:1 (40:26)
12. (64,84) Seifert-Salk, Wieszczak, Chmiel, Sitek 3:3 (43:29)
13. (64,37) Jakobsen, Musielak, Becker, Holder 3:3 (46:32)
14. (65,39) Chmiel, Jakobsen, Czugunow, Wieszczak 3:3 (49:35)
15. (64,66) Krawczyk, Seifert-Salk, Becker, Musielak 5:1 (54:36)

Idź do oryginalnego materiału