Sztafeta mieszana w programie halowych mistrzostw świata. Polacy faworytami?

4 godzin temu

W programie zbliżających się lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 2026 pojawi się jedna nowa konkurencja – sztafeta mieszana 4 × 400 metrów. Zdaniem mistrzyni olimpijskiej z Tokio w tej konkurencji, Justyny Święty-Ersetic, Polacy mają realne podstawy, by myśleć o walce o podium.

Historia polskiej lekkoatletyki wielokrotnie pokazywała, iż debiuty nowych konkurencji mogą przynosić biało-czerwonym spektakularne sukcesy. Gdy w 1928 roku rzut dyskiem kobiet po raz pierwszy znalazł się w programie igrzysk olimpijskich, złoty medal, a zarazem pierwszy w historii polskiego olimpizmu, zdobyła Halina Konopacka. Kilkadziesiąt lat później podobny scenariusz napisała Kamila Skolimowska, która podczas igrzysk w Sydney została pierwszą mistrzynią olimpijską w rzucie młotem.

Powtórzą sukces z Tokio?

Dwie dekady później wielką sensację sprawił polski kwartet specjalistów od 400 metrów, który w Tokio w imponującym stylu wywalczył złoty medal olimpijski w sztafecie mieszanej 4 × 400 metrów. Teraz przed polskimi lekkoatletami pojawia się kolejna szansa na zapisanie się w historii. Podczas halowych mistrzostw świata, które od 20 do 22 marca odbędą się w Kujawsko-Pomorskiej Arenie w Toruniu, po raz pierwszy w historii rozegrana zostanie halowa wersja tej konkurencji.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Natalia Bukowiecka podkreśla, iż polska sztafeta znów zaczyna wracać do wysokiej dyspozycji.
– Wiele osób mówiło, iż po Tokio nasza sztafeta mieszana gdzieś zniknęła. Tymczasem odrodziliśmy się w ubiegłym roku podczas drużynowych mistrzostw Europy w Madrycie. Uzyskaliśmy tam czas 3:09.43, a kilkanaście tygodni później zajęliśmy czwarte miejsce na mistrzostwach świata, bardzo blisko podium. Jestem przekonana, iż wracamy na dobre tory i nasz występ w Toruniu przyniesie wiele euforii zarówno nam, jak i kibicom – mówi Natalia Bukowiecka.

Podobnego zdania jest Justyna Święty-Ersetic, która zwraca uwagę na wysoki poziom biegów na 400 metrów w Polsce w obecnym sezonie halowym.

fot. Rafał Oleksiewicz

– Wyniki osiągane tej zimy pokazują, iż możemy poważnie myśleć o medalu w mikście. Już nie raz sprawialiśmy kibicom takie pozytywne niespodzianki. Tak było w Tokio, ale także przed rokiem w Madrycie. Dlaczego historia nie miałaby się powtórzyć? Oczywiście rywale będą bardzo mocni, choćby reprezentacja Stanów Zjednoczonych. Jednak z nimi również potrafiliśmy już wygrywać. Liczę, iż przy dopingu polskich kibiców znów będzie to możliwe, tym razem w toruńskiej hali – podkreśla mistrzyni olimpijska.

Wyzwanie dla organizatorów

Wprowadzenie nowej konkurencji oznacza również dodatkowe wyzwania organizacyjne i sportowe. Sztafeta mieszana zostanie rozegrana w dniu finałów indywidualnego biegu na 400 metrów, co wymusi szerokie powołania w reprezentacjach.

– Halowe mistrzostwa świata to bardzo krótka, trzydniowa impreza. W tym czasie realizowane są dwa biegi sztafetowe oraz start indywidualny na 400 metrów. To będzie wymagało od sztabu szkoleniowego odpowiedniego planowania i zarządzania siłami zawodników – przyznaje Sławomir Landyszkowski, szef bloku sprintu w Polskim Związku Lekkiej Atletyki.

Dodatkowa konkurencja to także logistyczne wyzwanie dla organizatorów.

– Z jednej strony to tylko jeden bieg więcej w programie. Z drugiej jednak trzeba przygotować całą obsługę logistyczną dla uczestników, transport, zaplecze, ceremonię dekoracji. Mam jednak nadzieję, iż głównymi bohaterami tego sportowego widowiska będą polscy lekkoatleci. Wierzę, iż ten bieg będzie niezwykle emocjonujący, a nasi zawodnicy odegrają w nim główne role. Medal byłby piękną nagrodą – mówi Krzysztof Wolsztyński, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz szef komitetu organizacyjnego mistrzostw.

Finał sztafety mieszanej 4 × 400 metrów z udziałem sześciu reprezentacji zaplanowano na 21 marca o godzinie 12:00. Będzie to jeden z dwóch finałów w sobotniej porannej sesji – obok konkursu skoku wzwyż mężczyzn.

Ostatnie bilety na Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy Pomorze 2026 są jeszcze dostępne w sprzedaży.

Źródło: PZLA

fot. w nagłówku Paweł Skraba

Idź do oryginalnego materiału