Dla Artura Szpilki końcówka ubiegłego roku była znakomita. Polak na gali KSW 113 w Łodzi znokautował Czecha Michala Martinka. Było to jego najcenniejsze zwycięstwo po przenosinach do MMA. "Kolejny wspaniały bój na gali KSW 113 i wielkie chwile Artura Szpilki! Były polski pięściarz odniósł zdecydowanie najcenniejszy triumf po przenosinach do MMA i znokautował w drugiej rundzie Czecha Michala Martinka po bardzo krwawej wymianie potężnych ciosów. Dał też jasno do zrozumienia, z kim najchętniej by teraz zawalczył" - pisał o walce Bartosz Królikowski ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Artur Szpilka szczerze o Tomaszu Oświecińskim: To jest aktor, a nie fighter
Szpilka zapowiada wielki powrót do KSW. Rywal wagi ciężkiej
Teraz Szpilka wraca do KSW. Zapowiedział, iż w czerwcu tego roku odbędzie kolejną walkę. Nie chciał jednak zdradzić nazwisko swojego przeciwnika.
- Wszystko wskazuje na to, iż w czerwcu spotkam się z rywalem z rankingu wagi ciężkiej i będzie to duże wyzwanie, ale więcej nie powiem - przyznał Artur Szpilka w rozmowie z Kanałem Sportowym.
- Czyli znowu idziesz na grubo. Pod skrzydłami Arbiego Szamajewa gwałtownie się rozwijasz, co? - dodał dziennikarz Antoni Partum.
- Arbi to jest kot. Porównuję go trochę do ŚP. Andrzeja Gmitruka. Arbi oczywiście przykłada się do treningów, ale nie jest pod względem jak inny mój wspaniały trener Fiodor Łapin, który wyrzucał z sali za drobne spóźnienie. Arbi nie pilnuje aż tak dyscypliny na treningach, ale ma za to kapitalny zmysł taktyczny i świetny analityczny umysł. On się dopiero wkurza w trakcie sparingów czy walk. Często bywasz w WCA, to zwróć uwagę, jak Arbi daje nam wskazówki podczas zadaniówek czy sparingów. Nagle wprowadzasz jego rady i od razu widzisz efekty. To samo "oczko" miał właśnie Gmitruk - przyznał Szpilka.
Dziennikarz spytał też Szpilkę, co myśli o jego ewentualnej walce z Markiem Samociukiem, przyjacielem Arkadiusza Wrzoska.
- Na razie nie będę z nim walczył. To kawał wszechstronnego zawodnika MMA, a ja jeszcze muszę długo trenować, by z takimi rywalami się mierzyć. Nie mówię, iż bym z nim przegrał, albo iż Martinek nie jest pełnoprawnym zawodnikiem MMA, ale po prostu jeszcze potrzebuję trochę czasu w tego typu rywali.
Zobacz także: Radosław Piesiewicz, człowiek-demolka, czego się nie dotknie, zamienia w wojnę
Szpilka w swojej karierze w boksie ma bilans: 24 zwycięstwa i 5 porażek, a w MMA: 5-1.

8 godzin temu













