Szkoci chcieli mieć heaven, a zagra u nich van Hoeven

1 tydzień temu

Wydawać się mogło, iż po regularnej grze w polskiej Ekstraklasie Bradly van Hoeven zakotwiczy w najwyższej klasie rozgrywkowej w innym kraju. Nic bardziej mylnego. Skrzydłowy Motoru Lublin wylądował w spadkowiczu szkockiej ekstraklasy.

Van Hoeven zagra w Livingston

26-letni Holender opuścił lubelski klub na początku czerwca, a na bezrobociu przebywał nieco ponad miesiąc. Do Motoru trafił po kilku latach tułaczki po rodzimych klubach. Nie udało mu się jednak zadebiutować w Eredivisie – grał jedynie na poziomie drugiej i trzeciej ligi. Najbliżej debiutu był w okresie 2020/21, kiedy to przebywał na wypożyczeniu w Go Ahead Eagles. Pomógł zespołowi w awansie, zdobył osiem bramek i zanotował pięć asyst, ale wypożyczenie się zakończyło, a klub nie był już zainteresowany piłkarzem.

W 2024 roku van Hoeven przeniósł się do Polski. Początki miał niełatwe – jesienią grał mało. Wystąpił jedynie w pięciu spotkaniach, z czego raz od pierwszej minuty. Gdy znalazł się w wyjściowym składzie, to nie pograł jednak zbyt długo, bo było to starcie w Pucharze Polski z Unią Skierniewice. Do przerwy Motor przegrywał, więc Mateusz Stolarski zdjął go z boiska.

Przemiana nadeszła w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Zdobył bramkę z GKS Katowice. Dwa tygodnie później wpisał się na listę strzelców z Legią Warszawa. Forma przyszła, ale, jak się później okazało, były to ostatnie bramki Holendra w barwach Motoru. Miniony sezon zakończył z kolei bez gola, natomiast przynajmniej miał cztery asysty. To jednak trochę mało jak na 29 występów w roli skrzydłowego.

Nieco zaskakujący ruch Holendra

Nie dziwi zatem fakt, iż Motor nie zdecydował się na kontynuowanie współpracy. Sam zawodnik nie miał zbyt mocnej karty przetargowej, jeżeli chodzi o liczby, natomiast z drugiej strony kilkadziesiąt występów w polskiej Ekstraklasie mogłoby zapewnić mu byt w jakimś słabszym piłkarsko kraju, ale wciąż na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Nie takim ananasom taka sztuka się udawała. Van Hoeven postawił jednak na drugą ligę w Szkocji. Jego nowym pracodawcą będzie Livingston FC, które w poprzednim sezonie spadło do szkockiej Championship.

Holender związał się z klubem dwuletnim kontraktem, który zawiera opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy.

𝐯𝐚𝐧 𝐇𝐨𝐞𝐯𝐞𝐧 𝐬𝐢𝐠𝐧𝐬 𝐨𝐧

We’re delighted to announce the pre-contract signing of Dutch winger Bradly van Hoeven, subject to usual SFA and International approvals.

Welcome to West Lothian, Bradly!

https://t.co/nh02qpYjbq pic.twitter.com/T5cx7Dcndf

— Livingston Football Club (@LiviFCOfficial) July 16, 2026

– Bradly został wytypowany dzięki klubowej platformie analitycznej, w której regularnie plasował się w czołówce najlepszych skrzydłowych na podstawie swoich statystyk z minionego sezonu oraz trzech wcześniejszych. Po wstępnej selekcji dział skautingu przeprowadził pogłębioną analizę danych, aby porównać profil zawodnika z obecnymi skrzydłowymi w kadrze oraz piłkarzami występującymi na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych w kraju. Wyniki pokazały, iż wypada on wyjątkowo dobrze pod kątem wielu kluczowych parametrów, co utwierdziło klub w przekonaniu, iż Bradly posiada odpowiednie cechy, by odegrać znaczącą rolę w Livingston FC – czytamy w uzasadnieniu. „Wisło Kraków, czy to ty?” – można by zapytać.

Motor znalazł już następcę Holendra. Na skrzydle w barwach lubelskiego klubu biegać będzie Makan Aiko z portugalskiej Tondeli.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wieniawa w związku na odległość. Matthys znalazł nowy klub
W Ruchu jest Komor, a w Motorze będą Komory. Egzotyczny transfer
Motor nie wyrwie lidera ligowego rywala. Temat zamknięty [NEWS]

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału