Szef UFC opublikował zdjęcie twarzy zawodnika po walce. Ogromne obrażenia

3 godzin temu


Szef największej organizacji MMA na świecie, Dana White opublikował w swoich mediach społecznościowych zdjęcie twarzy zawodnika po walce wieczoru minionej gali UFC 324 w Las Vegas. Widać na nim ogromne obrażenia, z jakimi swój występ zakończył jeden z bohaterów starcia.

Mowa o walce Justina Gaethje z Paddym Pimblettem na UFC 324 była brutalnym i wyniszczającym starciem w stójce, w którym od początku tempo nadawał bardziej doświadczony Amerykanin. Gaethje regularnie trafiał mocnymi kombinacjami, kopnięciami na nogi i potężnymi sierpami, systematycznie rozbijając twarz Brytyjczyka. Pimblett wykazał się ogromną odpornością i charakterem, przyjmując wiele czystych ciosów i nie dając się znokautować mimo wyraźnej przewagi rywala. Choć próbował odpowiadać i momentami szukał swoich szans, to Gaethje kontrolował przebieg pojedynku przez większość walki. Ostatecznie starcie zakończyło się jednogłośną decyzją sędziów na korzyść Gaethje, a Pimblett mimo porażki zyskał uznanie za niezwykłą wytrzymałość i wolę walki.

W tygodniach poprzedzających pojedynek Pimblett często powtarzał hasło „Scousersi nie padają po nokaucie” i zawodnik z Liverpoolu dotrzymał słowa, przyjmując ogromną liczbę mocnych ciosów, ale finalnie przegrywając to starcie.

"There's no other man I'd rather lose to."

An emotional Paddy Pimblett heralds Justin Gaethje after the American's #UFC324 victory. pic.twitter.com/Xtu2qFVIyC

— UFC Europe (@UFCEurope) January 25, 2026
  • ZOBACZ TAKŻE: Nowy chętny na walkę z Janem Błachowiczem. Szykuje się rewanż po latach?

Szef UFC opublikował zdjęcie twarzy zawodnika po walce

Po walce prezes UFC Dana White udostępnił na swoim Instagramie zdjęcie twarzy Pimbletta z bliska, pokazujące, jak bardzo Brytyjczyk ucierpiał podczas tego starcia.

Poniżej możecie zobaczyć jak Pimblett wyglądał tuż po starciu z Justinem Gaethje:

Przypominamy, iż była to pierwsza porażka Pimbletta w UFC i mimo przegranej zyskał on szacunek fanów za swoją niezwykłą odporność, choć niektórzy jego wieloletni rywale wykorzystali okazję, by go skrytykować.

Tymczasem „The Baddy”, podobnie jak ciosy, które przyjmował od Gaethje, przyjął tę porażkę z godnością, oddając rywalowi szacunek w pomeczowym wywiadzie, po czym został przewieziony do szpitala na rutynowe badania kontrolne.

Po wyniszczającej walce na gali UFC 324 życzymy Paddy’emu Pimblettowi szybkiego powrotu do pełnego zdrowia i regeneracji po trudnym pojedynku. Pokazał ogromne serce do walki, odporność i charakter, które zasługują na szacunek. Wierzymy, iż wyciągnie wnioski z tej porażki i wróci silniejszy zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Życzymy mu powrotu na zwycięską ścieżkę oraz kolejnych emocjonujących występów w oktagonie.

Idź do oryginalnego materiału