Szczęsny przemówił po meczu z Atletico. Jak go nie kochać?

19 godzin temu
Zdjęcie: Screen TVP Sport


- To najpiękniej i najskuteczniej grający zespół, w którym grałem. 19 mecz i 19 bez porażki. Dziś, pomimo tej presji pod koniec, to nie było celnego strzału na moją bramkę - powiedział Wojciech Szczęsny przed kamerami TVP Sport po meczu z Atletico Madryt. Wypowiedział się też na temat swojej przyszłości.
Wojciech Szczęsny w środowym meczu Pucharu Króla z Atletico Madryt zachował dziesiąte czyste konto w tym sezonie w barwach FC Barcelony, a jego zespół wygrał 1:0 i awansował do finału. "Jeden wszedł na boisko w końcówce spotkania, drugi rozegrał cały mecz, ale też nieszczególnie się napracował. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny pomogli Barcelonie pokonać Atletico Madryt 1:0 i awansować do finału Pucharu Króla. Polacy wciąż mają szansę na potrójną koronę w tym sezonie" - pisał Konrad Ferszter, dziennikarz Sport.pl.


REKLAMA


Zobacz wideo Michał Żewłakow zbawcą Legii? Kosecki: Fajny ruch, ale nie spodziewałem się tego


Wojciech Szczęsny zabrał głos po meczu z Atletico. "Istnieje takie ryzyko"
Po meczu Wojciech Szczęsny rozmawiał z TVP Sport. Dostał m.in. pytanie, czy po zdobyciu potrójnej korony, na którą wciąż ma szansę FC Barcelona (wygranie La Ligi, Pucharu Króla i Ligi Mistrzów) poszedłby na emeryturę, odpowiedział z uśmiechem: "Istnieje takie ryzyko".


Nie wiadomo, czy Szczęsny zachowa pozycję numer jeden w tym sezonie, bo do treningów po kontuzji wrócił dotychczasowa jedynka, kapitan zespołu - Marc-Andre ter Stegen.
- Ter Stegen zaczyna z nami treningi. Wygląda dobrze, jest zdrowy, a to jest najważniejsze. Ja bardzo chętnie powiem, iż przyszedłem tutaj, aby Marca zastąpić. Nie będę miał problemu, jeżeli Marc wróci i to miejsce sobie weźmie. Ja chcę pomagać zespołowi, ale jeżeli trener uzna, iż wraca kapitan zespołu i broni, to będzie to decyzja zrozumiała - dodał Szczęsny.
Polak jest pod wrażeniem obecnej dyspozycji FC Barcelony.


- To najpiękniej i najskuteczniej grający zespół, w którym grałem. 19 mecz i 19 bez porażki. Dziś, pomimo tej presji pod koniec, to nie było celnego strzału na moją bramkę. Całkiem przyjemna robota. Polecam wszystkim Polakom, pracujcie, aby mieć podobnie - powiedział 34-letni piłkarz.
Zobacz: Była 93. minuta hitu Atletico - Barcelona. Szczęsny aż się wściekł
FC Barcelona w finale Pucharu Króla zmierzy się w Sevilli z Realem Madryt. Drużyna Hansiego Flicka ma szansę na 32. triumf w tych rozgrywkach i pierwszy od 2021 roku. Real Madryt może zdobyć ten puchar po raz 21., a ostatni raz wywalczył go dwa lata temu.


FC Barcelona teraz zagra w lidze u siebie z Betisem. Początek meczu w sobotę o godz. 21. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału