Robert Lewandowski, który strzelił dwa gole, nie był jedynym Polakiem na boisku w starciu z Newcastle. Joan Garcia ok. 80. minuty po jednej z interwencji złapał się za mięsień łydki i po chwili usiadł na murawie z grymasem bólu na twarzy. Gdy zaopiekował się nim sztab medyczny Barcelony, gwałtownie zobaczyliśmy gest rękoma pokazujący, iż będzie konieczna zmiana. Tym samym w 82. minucie na boisku pojawił się Wojciech Szczęsny, na co dzień drugi golkiper Katalończyków.
REKLAMA
Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"
Szczęsny nagle musiał wejść na boisko
Polak nie miał już za wiele do zrobienia, bo Barcelona prowadziła 7:2. Natomiast oczywiście od razu pojawiły się pytania o to, jak poważnego urazu doznał Joan Garcia. To druga taka sytuacja w tym sezonie. Wcześniej Hiszpan pauzował od końcówki września do pierwszej połowy listopada, a Szczęsny rozegrał wówczas dziewięć spotkań. Pierwsze doniesienia hiszpańskich mediów mówiły o naderwaniu mięśnia łydki i przerwie trwającej ok. 2-3 tygodnie.
Nowe wieści ws. Garcii. Będzie lepiej, niż zakładano?
Teraz z kolei pojawiają się informacje zakładające ten bardziej optymistyczny scenariusz. Według Heleny Condis z Radia COPE problem dotyczy mięśnia płaszczkowatego, ale jest na tyle nieduży, iż Garcia liczy przez cały czas na powołanie na marcowe zgrupowanie reprezentacji Hiszpanii. Z kolei zdaniem Catalunya Radio przerwa nie potrwa dłużej niż dwa tygodnie i rywal Szczęsnego będzie gotów na ćwierćfinałową rywalizację w Lidze Mistrzów z Atletico Madryt, która rozpocznie się 7 lub 8 kwietnia. Oczywiście ostateczny werdykt poznamy po badaniach oraz komunikacie samego klubu.
Ile szans czeka zatem Szczęsnego, tego na 100 procent stwierdzić się jeszcze nie da. Natomiast z pewnością zobaczymy go w ostatnim meczu ligowym Barcelony przed przerwą na kadrę. Katalończycy zagrają w niedzielę 22 marca o 14:00 u siebie z Rayo Vallecano.

2 godzin temu







