Szczęsny jasno o swojej sytuacji w Barcelonie. Tak widzi swoją rolę

1 godzina temu

Wojciech Szczęsny nie zamierza udawać, iż jego pozycja w Barcelonie wygląda tak samo jak wcześniej. Polski bramkarz przyznał, iż znajduje się na dalszym miejscu w hierarchii. Jednocześnie przekonuje, iż wciąż ma drużynie coś do zaoferowania.

W rozmowie z Canal+ 36-latek otwarcie ocenił swoją obecną sytuację. Wcześniej odpowiadał za wynik między słupkami, natomiast dziś znacznie częściej wspiera kolegów z boku. Jednak nie traktuje tej zmiany jako osobistej porażki.

„Pewnie teraz jestem trójką”, przyznał Szczęsny. Podstawowym bramkarzem zespołu Hansiego Flicka pozostaje Joan Garcia, a do rywalizacji dołączył również Dominik Livaković. Tym samym Polak musi odnajdywać satysfakcję także poza meczowym boiskiem.

Szczęsny porównał swoją rolę do aktora

Były reprezentant Polski sięgnął po filmowe porównanie. Zwrócił uwagę, iż obsada potrzebuje również aktorów pozostających poza centrum wydarzeń. Dlatego mniejsza liczba występów nie odbiera mu poczucia przydatności.

„Mój czas grania ról pierwszoplanowych się skończył”, stwierdził bramkarz.

Jednak sens tej wypowiedzi nie sprowadza się do pogodzenia z ławką rezerwowych. Szczęsny podkreśla, iż może pomagać zawodnikom, którzy w tej chwili odpowiadają za najważniejsze zadania. W jego ocenie taka praca również ma znaczenie dla zespołu.

To istotne rozróżnienie. Miejsce w hierarchii określa szanse na występ, ale nie opisuje całego wpływu piłkarza na drużynę. Natomiast słowa Polaka pokazują, iż właśnie w takim wsparciu widzi dziś swoje zadanie.

Wspiera Garcię, ale treningi coraz więcej kosztują

Co więcej, Szczęsny bardzo wysoko ocenia Joana Garcię. Widzi w nim bramkarza należącego już do światowej czołówki i kibicuje jego dalszemu rozwojowi. Jednocześnie dzieli się doświadczeniem, pozostawiając młodszym kolegom decyzję, ile z tych wskazówek wykorzystają.

Z kolei codzienna praca stawia przed nim coraz większe wymagania. Bramkarz przyznał, iż z upływem kolejnych miesięcy organizm mocniej odczuwa treningi. Mimo to możliwość dotrzymywania kroku tak dobrym zawodnikom przez cały czas daje mu zadowolenie.

Różnica wieku nie przeszkadza mu natomiast w szatni. Szczęsny zapewnia, iż dobrze dogaduje się z kolegami. Przyznaje też z humorem, iż czasami sam powinien zachowywać się poważniej.

Pobyt w Barcelonie traktuje jako niespodziewany dalszy ciąg kariery, którą przecież wcześniej zakończył. Dlatego jego wypowiedzi trudno odczytywać jako zapowiedź konfliktu o skład. To raczej deklaracja, iż przez cały czas chce uczestniczyć w pracy drużyny, choć jego zadania wyraźnie się zmieniły.

Idź do oryginalnego materiału