Szczęsny bez litości dla nowego kolegi. Tak przywitał rywala w Barcelonie [WIDEO]

1 tydzień temu

Dominik Livaković odbył pierwszy trening w barwach FC Barcelony. Chorwacki bramkarz gwałtownie przekonał się, iż Wojciech Szczęsny potrafi nie tylko zatrzymywać strzały, ale również efektownie je wykańczać.

FC Barcelona opublikowała nagranie z zajęć swoich bramkarzy. W jednej z akcji Livaković stanął między słupkami, natomiast Szczęsny wcielił się w rolę strzelca. Polak popisał się bardzo precyzyjnym uderzeniem i posłał piłkę prosto w górny róg bramki.

Chorwat nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Z kolei Szczęsny przyjął efektowne trafienie z charakterystycznym dla siebie spokojem. Klub żartobliwie przedstawił całą sytuację jako powitanie nowego zawodnika przez popularnego „Teka”.

Així ha donat la benvinguda Tek a Livakovic: pic.twitter.com/RQNgewzs0u

— FC Barcelona (@FCBarcelona_cat) August 28, 2026

Nagranie gwałtownie zainteresowało kibiców Barcelony. Niektórzy z nich sugerowali nawet, iż Szczęsny powinien zostać przesunięty do ataku. Trudno się temu dziwić, bo uderzenia w samo okienko nie powstydziłby się niejeden zawodnik ofensywny.

Co dalej z Dominikiem Livakoviciem?

Livaković trafił do Barcelony z Fenerbahçe. Mistrzowie Hiszpanii zapłacili za niego około dwóch milionów euro. Kolejne pieniądze mogą trafić do tureckiego klubu w ramach bonusów. Umowa Chorwata obowiązuje do końca czerwca 2030 roku.

Jednak nie pozostało przesądzone, iż 31-latek spędzi najbliższy sezon w Barcelonie. Klub rozważa jego wypożyczenie i analizuje dostępne możliwości. Początkowo najczęściej wskazywanym kierunkiem było Dinamo Zagrzeb, w którym Livaković występował przez wiele lat.

Duży wpływ na decyzję będzie miała sytuacja finansowa Barcelony. o ile klub znajdzie miejsce w limicie wynagrodzeń, Chorwat może pozostać w kadrze i rywalizować o rolę zmiennika Joana Garcii. W przeciwnym razie najbliższy sezon spędzi prawdopodobnie na wypożyczeniu.

Taki wariant byłby korzystny również dla Wojciecha Szczęsnego. Polak zachowałby pozycję drugiego bramkarza, natomiast Livaković wróciłby do Barcelony latem 2027 roku. Wówczas ma przejąć rolę Szczęsnego, którego kontrakt wygaśnie po zakończeniu obecnego sezonu. Na razie obu bramkarzy połączył wspólny trening, a pierwsze efektowne starcie wygrał „Tek”.

Idź do oryginalnego materiału