Szczere wyznanie po trudnym sezonie. Polski zawodnik dołączy do teamu gwiazdy

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Bartosz Szymura nie chowa głowy w piasek. Zawodnik Śląska Świętochłowice rusza do duńskiego Vojens na rundę SGP2, by podpatrywać najlepszych juniorów świata z perspektywy parku maszyn.

Sezon Krajowej Ligi Żużlowej nie oszczędzał reprezentanta Śląska Świętochłowice. Statystyki nie kłamią – Bartosz Szymura odjechał w rozgrywkach osiem spotkań, gromadząc w 24 wyścigach 19 punktów i dwa bonusy, co przełożyło się na średnią biegową na poziomie 0,875. Po trudniejszych występach wychowanek rybnickiego żużla postawił jednak na pełną szczerość z kibicami i zadeklarował, iż zamiast szukać tanich usprawiedliwień, woli skupić się na twardej nauce.

Wybór miejsca na zdobywanie bezcennego doświadczenia nie jest przypadkowy. Szymura udał się do duńskiego Vojens, gdzie odbywa się decydująca batalia w cyklu SGP2, czyli Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów. Do legendarnego ośrodka wyruszył wspólnie z Radosławem Rumińskim, dołączając bezpośrednio do teamu Williama Drejera. Duński żużlowiec plasuje się w ścisłej czołówce cyklu, zajmując piąte miejsce w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 23 punktów po rundach w Målilli i Rybniku.

Podpatrywać światową czołówkę od środka

Dla zawodnika Śląska Świętochłowice praca w boksie utalentowanego Duńczyka to okazja do podpatrzenia specyfiki pracy na najwyższym światowym poziomie. Zamiast rola eksperta, Szymura wybiera rolę uważnego obserwatora, który chce wyciągnąć jak najwięcej wniosków na przyszłość.

Po ostatnim starcie pisałem Wam, iż nie ma sensu kolorować rzeczywistości. Było, jak było. Czasem zamiast szukać wymówek, trzeba po prostu spuścić głowę, wyciągnąć wnioski i uczyć się dalej. A skoro się uczyć, to najlepiej podpatrując wielki żużel od środka. Dlatego razem z zaprzyjaźnionym Radosławem „Bananem” Rumińskim z Banana’s Race Products & Service, który jest mechanikiem Williama Drejera, ruszamy do duńskiego Vojens, gdzie będę miał okazję „liznąć” światowego speedwaya w boksie Williama podczas SGP2 – przekazał Bartosz Szymura w mediach społecznościowych.

Lekcja pokory i bezcenna wiedza na tor

Doświadczony żużlowiec podkreśla, iż kluczem do rozwoju jest otwartość na nową wiedzę oraz umiejętność wyciągania lekcji z trudniejszych momentów kariery. Obserwacja przygotowania sprzętu i reakcji na zmieniające się warunki torowe w Vojens ma przynieść owoce w kolejnych startach na krajowych owalach.

Spokojnie, nie jadę tam udawać eksperta. Wręcz przeciwnie. Jadę patrzeć, słuchać, pomagać, pytać i chłonąć ile się da. Bo ten sezon pokazał mi dobitnie, iż przede mną jeszcze mnóstwo pracy. A jeżeli chcę być lepszym zawodnikiem, muszę korzystać z każdej okazji, żeby zdobywać wiedzę i doświadczenie. Może właśnie czasem więcej można nauczyć się stojąc w boksie z otwartymi oczami i uszami, niż przejeżdżając kolejne cztery kółka. Cieszę się, iż mogę zobaczyć z bliska, jak wygląda żużel na tym poziomie. I mam nadzieję, iż z Vojens wrócę nie tylko ze zdjęciami i wspomnieniami, ale przede wszystkim z kolejną porcją wiedzy do wykorzystania na torze. Trzymajcie mocno kciuki za Williama Drejera! A ja? Ja dalej robię swoje. Bez wielkich słów. Z pokorą. Krok po kroku. Bo jeżeli ten sezon czegoś mnie nauczył, to tego, iż czasem trzeba dostać po tyłku, żeby zrozumieć, ile jeszcze trzeba się nauczyć – dodał zawodnik.

Idź do oryginalnego materiału