Szaleństwo na mundialu. Dublet w 120 sekund i dwa karne. Padło pięć bramek

2 godzin temu
Zdjęcie: Reprezentanci Meksyku oraz Anglii podczas meczu 1/8 finału mistrzostw świata 2026.


Europejczycy, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek zamiast snu wybrali oglądanie potyczki Meksyku z Anglią, z pewnością nie pożałowali swojej decyzji. Za nami jedno z najlepszych spotkań w tej chwili trwającego mundialu. Zaczęło się od dubletu Jude'a Bellinghama w zaledwie sto dwadzieścia sekund. Gospodarze zabrali się następnie w pogoń. Ułatwiła im ją czerwona kartka dla Jarella Quansaha. Do tego doszły aż dwa rzuty karne. Ostatecznie z ulgą odetchnęli Wyspiarze. Triumfowali oni 3:2.
Idź do oryginalnego materiału