Sytuacja kadrowa Lecha przed II etapem jesieni

kkslech.com 5 dni temu

Powoli zbliża się maraton gier co 3-4 dni na 3 frontach, podczas którego Lech Poznań rozegra 9 meczów od 10 października do 8 listopada. Sytuacja kadrowa w Kolejorzu przed II etapem jesieni jest taka sama jak przed trzytygodniową przerwą na kadrę i nie jest dobra.

Reklama



Lech Poznań czekają niebawem aż 3 mecze w ramach Ligi Europy, jedno spotkanie Pucharu Polski oraz 5 kolejek Ekstraklasy. To bardzo istotny czas – okres, który pokaże, czy ten Lech jest silniejszy od tego z zeszłego sezonu. Dwanaście miesięcy temu poznaniacy pomiędzy październikową a listopadową przerwą na kadrę wygrali tylko jeden z siedmiu meczów (z IV-ligowym Gryfem Słupsk), zdobyli 3 oczka na 12 możliwych w Ekstraklasie i skompromitowali się z Lincolnem Red Imps. Teraz poprzeczka będzie zawieszona dużo wyżej.

PROBLEMY WALEMARKA
—
Kilka dni temu do Poznania powrócił Patrik Walemark. Szwed jest po chorobie i nie wiadomo, jak ta infekcja wpłynie na jego organizm. Na teraz nie jest pewne, czy pojedzie do Wrocławia, czy sztab szkoleniowy da mu odpocząć i przetrzyma gwiazdę Kolejorza do czwartkowego spotkania z Bayerem Leverkusen. Na razie Walemark wyszedł na czwartkowe zajęcia.

POWRÓT DWÓCH PIŁKARZY
—
Dobrą wiadomością jest powrót do kadry dwóch piłkarzy. Antoni Kozubal od końcówki sierpniowego meczu z Widzewem Łódź zmagał się z urazem stawu skokowego, dziś jest już w pełni gotowy do gry i najpewniej w czwartek zastąpi Radosława Murawskiego, który w meczu z Bayerem Leverkusen będzie musiał pauzować za czerwoną kartkę. Zdrowy jest też inny środkowy pomocnik – Gustav Berggren. Szwed dzień przed spotkaniem z Crystal Palace doznał urazu mięśnia.

Reklama



KILKU NIEOBECNYCH
—
Lech Poznań do końca rundy jesiennej został z jednym nominalnym lewym obrońcą oraz z trzema stoperami. Pozostali zawodnicy to piłkarze z rezerw – bez debiutu i o słabszych umiejętnościach. Po problemach Patrika Wålemarka – i tak podatnego na poważne kontuzje – w Lechu Poznań nie ma lewonożnego skrzydłowego. Mistrz Polski rozegrał dotąd 16 spotkań. Przed nim jeszcze 17 gier do 17 grudnia, jeżeli przejdzie Siarkę Tarnobrzeg, a co chwilę pojawiające się nowe kontuzje niepokoją. Skrzydłowi, mający w tej chwili problemy, strzelili w tym sezonie 15 goli i zaliczyli 7 asyst. Co najgorsze – Allahyar Sayyadmanesh najpewniej straci aż 9 meczów, w tym 3 spotkania Ligi Europy z Bayerem, Sunderlandem oraz Benfiką.

8/5 – Walemark
7/2 – Sayyadmanesh
—
Alex Douglas – Przechodzi rehabilitację po zabiegu stawu skokowego. Będzie gotowy wiosną.
Joao Moutinho – Jest po operacji stopy. Ma wrócić do treningów w styczniu.
Ali Gholizadeh – Znajduje się w trakcie rehabilitacji, ostatnio leczył się już w Europie. W styczniu powinien trenować z pełnym obciążeniem, być może zagra w lutym.
Allahyar Sayyadmanesh- Uraz mięśnia dwugłowego. Wróci do zajęć najpóźniej podczas listopadowej przerwy na kadrę.
Patrik Walemark – Sytuacja opisana powyżej. Skoro wyszedł dziś na trening, to są szanse na grę we Wrocławiu.

Reklama



KTO NA PRAWEJ POMOCY?
—
Przed meczem ze Śląskiem można zastanawiać się, kto wystąpi na prawej pomocy, jeżeli Patrik Walemark zostanie oszczędzony? W sparingu z Energie Cottbus na tej pozycji zagrał Filip Jagiełło i jest to jakaś opcja – a tym bardziej iż Luis Palma oraz Daniel Hakans dużo lepiej czują się na innych pozycjach.

Przewidywany skład: Lis – Pereira, Skrzypczak, Mońka, Gurgul – Murawski, Rodriguez – Palma, Jagiełło, Bengtsson – Ishak.
Rezerwowi: Pruchniewski, Gumny, Yegbe, Kozubal, Berggren, Walemark, Hakans, Agnero + ewentualnie ktoś z młodzieży: Janyszka, Delikat, Szymczak.

ŚLĄSK CZEKA NA WYGRANĄ Z LECHEM
—
Śląsk Wrocław zagra pojutrze o przełamanie po 7 meczach ligowych bez wygranej, 3 z rzędu porażkach i bardzo liczy na kontynuowanie dobrych pass z Lechem Poznań. Kolejorz przegrał ostatnie 3 mecze we Wrocławiu, od 2010 roku wygrał w tym mieście tylko 2 razy i to 1:0 (rok 2018 oraz 2022), a w sobotę wybierze się na dobrze wypełniony obiekt. Klub z Dolnego Śląska do środowego wieczora sprzedał na to spotkanie ponad 24 tysiące biletów.

Reklama



Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
Idź do oryginalnego materiału