Swoboda i Skrzyszowska bohaterkami mityngu Halina Konopacka Classic

2 godzin temu

Ewa Swoboda już w pierwszym starcie sezonu połamała 11 sekund w biegu na 100 metrów, a Pia Skrzyszowska potwierdziła wysoką formę w rywalizacji płotkarek i osiągnęła drugi wynik w Europie. Znakomite rezultaty polskich lekkoatletek na mityngu Halina Konopacka Classic oglądały tłumy kibiców, które wypełniły stadion przy ulicy Podskarbińskiej.

Licznie zgromadzeni na stadionie OSiR Praga-Południe widzowie nie mogli żałować decyzji o spędzeniu niedzielnego popołudnia na trybunach. Mityng Halina Konopacka Classic, zaliczany do cyklu World Athletics Continental Tour Bronze, obfitował w bardzo dobre wyniki, do których osiągania wyraźnie przyczynił się doping publiczności.

Swoboda otworzyła sezon z przytupem

Imprezę mocnym akcentem otworzyła Ewa Swoboda. Dla polskiej sprinterki był to pierwszy start w okresie i od razu niezwykle udany. W imponującym stylu wygrała bieg na 100 metrów z czasem 10.99. To jej najlepsze otwarcie sezonu w karierze i od razu wypełnione minimum na sierpniowe mistrzostwa Europy w Birmingham.

Przez kilka godzin był to wynik otwierający tegoroczne tabele najszybszych sprinterek Starego Kontynentu. Szybsza od Swobody okazała się Brytyjka Amy Hunt, która po południu na mityngu Diamentowej Ligi w Sztokholmie pobiegła od dwie setne sekundy szybciej (10.97). Listy światowe otwiera wynik Adaejah Hodge z Brytyjskich Wysp Dziewiczych (10.77).

fot. Tomasz Kasjaniuk

– Warto było wydłużyć okres przygotowawczy i wejść w sezon dopiero w czerwcu w Warszawie. Bardzo czekałam na czas poniżej 11 sekund, więc jestem bardzo szczęśliwa. To efekt tej całej pracy, którą wykonałam – powiedziała po biegu Ewa Swoboda.

Na kolejnych dwóch miejscach w Warszawie uplasowały się Magdalena Stefanowicz (11.26) oraz Norweżka Helene Ronningen (11.44).

Skrzyszowska się rozkręca

Równie szybka na niebieskiej bieżni stadiony przy Podskarbińskiej była Pia Skrzyszowska. Warszawianka w serii eliminacyjnej biegu na 100 metrów przez płotki zdecydowanie pokonała swoją najgroźniejszą rywalkę Megan Simmonds z Jamajki. Na metę wpadła ze znakomitym czasem 12.61, to drugi wynik w tegorocznych tabelach europejskich. Zestawienie otwiera Holenderka Nadine Visser, która pod koniec maja w Rabacie pobiegła 12.47.

fot. Tomasz Kasjaniuk

W finale Skrzyszowska musiała uznać wyższość Simmonds. Warszawianka finiszowała druga z wynikiem 12.83, a zwyciężczyni zanotowała 12.79. Trzecie miejsce zajęła Holenderka Tjin A-Lim Maayke (12.94).

W finale warunki nie pomogły, były gorsze niż w tym pierwszym biegu. Dodatkowo zrobiłam kilka błędów. Przy lepszych warunkach stać mnie oczywiście na dużo lepsze bieganie – zapowiedziała Pia Skrzyszowska.

Bliska uzyskania minimum na mistrzostwa Europy w Birmingham wynoszące 12.95 była Alicja Sielska, która w serii eliminacyjnej uzyskała czas 12.98. W finale, w trudniejszych warunkach mistrzyni Europy U23 nabiegała 13.14.

Lizakowska wygrała o włos

Duże emocje przyniósł także bieg na 1500 metrów. Niesiona dopingiem trybun Weronika Lizakowska na finiszu minimalnie pokonała Soukainę Hajji z Maroka i zwyciężyła z czasem 4:06.23. Trzecie miejsce zajęła Niemka Verena Meisl (4:10.62).

Na 200 metrów triumfowała Szwajcarka Fabienne Hoenke (22.73), która wyprzedziła Maboundou Kone z Wybrzeża Kości Słoniowej (22.92) i Marlenę Granaszewską (23.28).

Z kolei na dystansie dwukrotnie dłuższym najlepsza była Paris Peoples (51.11), która wygrała o zaledwie tysięczną sekundy z Egipcjanką Hemidą Bassant. To już drugie zwycięstwo Amerykanki w warszawskim mityngu. Ulubienica publiczności Justyna Święty-Ersetic finiszowała trzecia z wynikiem 51.98.

Na dystansie 800 metrów zwyciężyła Holenderka Eveline Saalberg (2:00.30), która wyprzedziła Norweżkę Amandę Marie Froynes (2:00.35) oraz Aleksandrę Formellę (2:00.52). Wszystkie trzy zawodniczki zanotowały rekordy życiowe.

W rywalizacji na 400 metrów przez płotki pewnie wygrała Portugalka Fatoumata Diallo (54.31) przed Ukrainką Wiktorią Tkaczuk (55.44) oraz Izabela Smolińską, która ustanowiła cenny rekord życiowy – 55.69. Tuż za podium przybiegła Anna Gryc (56.17).

Żodzik i Andrejczyk zwycięskie

W konkurencjach technicznych również nie brakowało mocnych akcentów. Dobre przygotowanie do sezonu potwierdziła Maria Andrejczyk, która rzucając oszczepem 62.78, umocniła się na trzecim miejscu europejskich tabel.

– Zrobiliśmy z trenerem dobrą robotę w ostatnim tygodniu. pozostało dużo do poprawy, ale ten najdalszy dzisiejszy rzut był spokojny. To był fajny konkurs – przyznała Maria Andrejczyk.

Ciekawy przebieg miał konkurs skoku wzwyż. Brązowa medalistka olimpijska z Paryża Iryna Heraszczenko stoczyła zacięty pojedynek z Marią Żodzik. O zwycięstwie Polki zadecydowały nieudane próby Ukrainki na wysokościach 1.94 i 1.96 przy skutecznym skoku Żodzik na tej drugiej wysokości.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Musiałam trochę poskakać do tego 1.96. Było trochę nerwów przy kilku wysokościach. Rozbieg nie pozostało tak poukładany, jakby chciała. jeżeli wyeliminuję pewne problemy, to będę skakać jeszcze wyżej – przyznała Maria Żodzik.

Najważniejszą konkurencję techniczną zawodów – rzut dyskiem, w którym olimpijskie złoto w 1928 roku zdobyła patronka mityngu Halina Konopacka – wygrała Portugalka Liliana Ca. Brązowa medalistka mistrzostw Europy sprzed dwóch lat osiągnęła 63.10.

W skoku w dal triumfowała Serbka Milica Gardašević (6.49), natomiast w pchnięciu kulą najlepsza była Zuzanna Maślana (16.72).

Mityng Halina Konopocka Classic odbył się dzięki wsparciu miasta stołecznego Warszawy i samorządu województwa mazowieckiego, a także firm Toyota Okęcie, 4F, G City Promenada i YAREAL. Partnerem strategicznym wydarzenia była Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej, a współorganizatorem Ośrodek Sportu i Rekreacji Dzielnicy Praga-Południe.

red

fot. w nagłówku Tomasz Kasjaniuk

Idź do oryginalnego materiału