Świetne tempo i pechowy finał. RALLY and RACE Team nie ukończył Rajdu Świdnickiego

rallyandrace.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Świetne tempo i pechowy finał. RALLY and RACE Team nie ukończył Rajdu Świdnickiego


Debiut RALLY and RACE Team w Millers Oils Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski przyniósł ogromne emocje i potwierdził wysokie tempo załogi Krzysztof Czechak / Michał Marczewski. Choć początek rywalizacji układał się znakomicie, ostatecznie zespół nie dotarł do mety po awarii na drugim przejeździe odcinka Rościszów – Lubachów.

Już od pierwszych kilometrów sobotniego etapu Czechak i Marczewski pokazali, iż są w stanie rywalizować z czołówką. Po pierwszej pętli zajmowali trzecie miejsce w klasyfikacji HRSMP, tracąc zaledwie 2,7 sekundy do drugiej pozycji. Co istotne, wynik ten został osiągnięty mimo nietrafionego doboru opon, co tylko podkreśla potencjał załogi.

Po przerwie serwisowej nastroje w zespole były bardzo dobre, a plan na drugą pętlę zakładał jeszcze mocniejszy atak i walkę o drugie miejsce. Niestety, już na pierwszym odcinku po serwisie – OS5 Rościszów – Lubachów 2 – pojawiły się problemy techniczne, które zakończyły rajd dla jarocińskiej załogi.

„Wszystko szło bardzo dobrze, do momentu, w którym skończyły nam się hamulce mniej więcej w połowie OS-u” – wyjaśnił Krzysztof Czechak. „Musieliśmy praktycznie do każdego zakrętu pompować hamulec dwa, trzy razy. Niestety za metą lotną jest przepust i dość głęboki rów, do którego wpadliśmy”.

Załodze udało się jeszcze wrócić na drogę, jednak uszkodzenia okazały się zbyt poważne. „Było to twarde lądowanie, ale sądziłem, iż pojedziemy dalej. Wyjechaliśmy z tego rowu i niestety zdołaliśmy pokonać dosłownie 50 metrów zanim okazało się, iż nasza jazda się skończyła”.

Dla Czechaka to szczególnie bolesne zakończenie, biorąc pod uwagę przebieg całego weekendu. „Wielka szkoda, bo zapowiadało się, iż debiut w Mistrzostwach Polski zakończymy dość wysoko. Niestety – to są rajdy”.

Kierowca nie unika odpowiedzialności za incydent. „To była moja wina. Wiedząc, iż hamulec nie działa prawidłowo, powinienem odpuścić te ostatnie zakręty. Próbowałem jechać możliwie najszybciej i ta pomyłka kosztowała nas rajd”.

Mimo rozczarowania Czechak podkreśla ogrom pracy wykonanej przez cały zespół. „Wielkie podziękowania dla całego zespołu, który spisał się świetnie w stu procentach. Dla Michała Marczewskiego, który świetnie pilotował i prowadził po tych bardzo wymagających odcinkach. Dla całego mojego zespołu, mojej rodziny i wszystkich partnerów, dzięki którym mogliśmy się tu pojawić”.

Nie zabrakło także słów skierowanych do kibiców i rywali. „Podziękowania dla kibiców, których było tak wiele. To było wyjątkowe być tutaj z wami. Gratulacje dla wszystkich kierowców, z którymi mogłem się ścigać – to był dla mnie ogromny zaszczyt i mam nadzieję, iż jeszcze kiedyś tu wrócę. No i na końcu chyba trzeba powiedzieć przepraszam, bo to był mój błąd”.

Choć Rajd Świdnicki nie zakończył się metą, debiut RALLY and RACE Team w HRSMP pokazał wyraźnie, iż załoga dysponuje tempem pozwalającym walczyć o czołowe lokaty.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału