Iga Świątek (2. WTA) w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dubaju przegrała 3:6, 3:6 z Mirrą Andriejwą (14. WTA). Po meczu o Polce zrobiło się głośno najpierw za sprawą zachowania wobec trenera Wima Fissette'a, a następnie słów wypowiedzianych na konferencji prasowej.
REKLAMA
Zobacz wideo
Iga Świątek tłumaczy się z porażki w Dubaju. Nie wszyscy to kupili
- Na pewno ma to związek z kalendarzem. Nie jesteśmy w stanie grać przez wiele lat, tydzień po tygodniu. Mam wrażenie, iż kalendarz nam nie sprzyja, to na pewno. Musimy zmieniać kontynenty, nawierzchnie, piłki. To nie jest łatwe - tak 23-latka odpowiedziała na pytanie o przyczyny porażki z 17-latką.
- Prawdę mówiąc, zwykle staram się nie mówić tak bezpośrednio, ale winę za występ zrzuciłabym na brak wcześniejszych ćwiczeń. Po prostu nie miałam odpowiedniej ilości czasu, by je wykonać - powiedziała. Co nie wszystkim przypadło do gustu.
"Co ma na myśli? Rok dopiero się rozpoczął" - napisał kibic w mediach społecznościowych. Podobnych komentarzy było więcej: "brzmi jak wypalenie", "zawsze szuka wymówek, gdy przegrywa", "właśnie zagrała w trzecim turnieju (czwartym, wliczając United Cup - red.). Pokolenie maruderów".
"Myślę, iż Iga powinna popracować nad tym, aby być naprawdę uprzejmą i skromną, więcej z nas by ją naprawdę popierało. Jej osobowość i duma sprawiają, iż jest nieciekawa" - czytamy. A niektórzy poszli znacznie dalej. "Niech rzuci tenis, jeżeli granie już nie sprawia jej przyjemności. Miała miesięczną przerwę, ponieważ odbywała tzw. zawieszenie za doping. Nie powinna narzekać" - napisano, uderzając w czuły punkt. Przypomnijmy, iż Polka udowodniła przypadkowość przyjęcia zabronionej substancji.
Kibice bronią Igi Świątek. "To musi być wyczerpujące"
Część fanów zgodziła się z argumentami Polki. "Kalendarz WTA był w zeszłym roku napięty i robi się coraz trudniejszy dla najlepszych zawodniczek, szczególnie Świątek, która nie ponosi porażek we wczesnych rundach. WTA nakłada na najlepsze zawodniczki obowiązek wzięcia udziału w 21 obowiązkowych turniejach od 2024 r., nie licząc punktów rankingowych zdobytych w niektórych z nich" - przypomniano.
Zobacz też: To nie miało wyjść na jaw. Rybakina w centrum skandalu. "Są dowody"
"Zgadzam się z Igą. Myślę, iż zawodnicy potrzebują o wiele więcej czasu wolnego", "to drugi tydzień grania, praktycznie każdego dnia na najwyższym poziomie. Fizycznie i psychicznie to musi być wyczerpujące" - czytamy.
Po zakończeniu startów na Półwyspie Arabskim Iga Świątek prawdopodobnie wróci do gry na początku przyszłego miesiąca. 5 marca wystartuje bowiem turniej WTA 1000 w Indian Wells, gdzie Polka będzie bronić tytułu.