Świątek i Sabalenka mogą się jej pokłonić. Koniec legendy tenisa

18 godzin temu
Zdjęcie: Screenshot YT: https://www.youtube.com/watch?v=g5pbr1T3o-E


Dziś w świecie tenisa dominują Aryna Sabalenka i Iga Świątek - dwie najlepsze zawodniczki list WTA. Ponad dwie dekady temu liderką rankingu była Venus Williams. Okazuje się, iż legendarna Amerykanka właśnie zakończyła pewną epokę. Epokę, która trwała trzy dekady. Aż trudno uwierzyć, iż udało się jej tego dokonać.
- Zauważam, iż Iga nie wygląda tak, jak wtedy, gdy zdobywała wielkoszlemowe tytuły. Wystarczy przypomnieć sobie tamte momenty i porównać obrazki zwłaszcza z czasu jej pierwszych triumfów z tym, co widzimy dziś. Ja widzę jej inną twarz, inną mowę ciała, inne zachowanie. Brakuje mi jej spontanicznych rozmów z ojcem i z teamem, kontaktu z ludźmi, którzy jej kibicowali. Proszę popatrzeć na to, jak jest dzisiaj, i będzie pan miał odpowiedź, co się zmieniło. A w ogóle to wszystko, co się dzieje w ekipie, porównałbym do lekcji chemii w szkole. Za dużo jest w teamie różnych składników chemicznych. Myślę, iż tam naprawdę trzeba by było trochę przewietrzyć. choćby w najładniejszym domu, jaki człowiek wybuduje i jest w nim szczęśliwy, od czasu do czasu trzeba otworzyć drzwi i okna, żeby przewietrzyć, by móc złapać w tym pięknym domu świeży oddech - tak o Idze Świątek w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl mówił Piotr Woźniacki, ojciec i trener byłej liderki światowego rankingu Caroline Wozniacki.


REKLAMA


Zobacz wideo Awantura o Probierza! Żelazny kontra Wardzichowski. "Nie zgadzam się" [To jest Sport.pl]


Koniec legendy. Trwała ponad trzy dekady
Świątek na wygraną w turnieju czeka od French Open 2024, ale przez cały czas utrzymuje się na szczycie światowych list. Wyprzedza ją tylko Aryna Sabalenka. Najlepsza polska tenisistka w tym roku skończy 24 lat. W momencie, kiedy przychodziła na świat do ścisłej czołówki światowego tenisa należała Venus Williams. I choć brzmi to wprost nieprawdopodobnie, dopiero w tym roku słynna Amerykanka zakończyła pewną erę.


Czytaj także:


To on doradził Gortatowi, co robić z pieniędzmi. "Uratowałeś mi życie"


"W najnowszym notowaniu singlowego rankingu WTA, które ukazało 31 marca, zabrakło Venus Williams. Jak podaje strona WTA, po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce... 20 sierpnia 1995 roku. Amerykanka widniała na liście nieprzerwanie od niemal 30 lat. Koniec pewnej epoki" - napisał na portalu X profil Z kortu - informacje tenisowe.


Czytaj także:


Rewolucja w reprezentacji Polski odsłoniła problem. Legenda alarmuje


Williams, która w tym roku skończy 45 lat, to legenda tenisa. Była liderką światowych list, mistrzynią olimpijską z Sydney (2000), a także siedmiokrotną mistrzynią wielkoszlemową. Pięciokrotnie triumfowała w Wimbledonie, a dwa razy w rodzimym US Open. Łącznie przez jedenaście tygodni swojej kariery była liderką WTA singlistek.
Aż do 2018 roku utrzymywała się w top 10 światowego rankingu. W ostatnich latach, wraz z wiekiem, stopniowo osuwała się na niższe pozycje. 2024 rok zakończyła jako 970. rakieta świata. Ostatnim rankingiem z odnotowaną pozycją Venus Williams pozostanie ten z 17 marca 2025 roku. Zajmowała w nim 1151. miejsce.
Idź do oryginalnego materiału