W piątkowy wieczór w Oklahoma City Shai Gilgeous-Alexander kontynuował silną kampanię o nagrodę MVP NBA.
Gwiazda OKC Thunder grała przeciwko borykającej się z trudnościami drużyny Indiana Pacers i zaprezentowała dominujący występ, który staje się coraz mniej szokujący, w miarę jak codziennie notuje imponujące wyniki.
W ciągu 35 minut Gilgeous-Alexander strzelił 17-28 z gry, 1-4 z trzech i 12-12 z meczu na cele charytatywne. Łącznie zdobył 47 punktów.
Oprócz zdobytych punktów Gilgeous-Alexander zanotował także cztery zbiórki, cztery asysty, jeden przechwyt i jeden zablokowany strzał. Miał plus cztery w meczu, w którym Thunder przegrali, ku zaskoczeniu ligi.
Świat NBA pozostaje pod wrażeniem SGA
@AgedeDestiny: Absolutna bestia
@MizzouPlzWin: Najlepszy na świecie
@thammaues: Luka nigdy nie był tak dobry
@shai4mvp2ez: Co jeszcze musi zrobić, stary, wychodzi 74-8
@joaovalle30: Ale Thunder mają „super drużynę”
@MapleBruin: Pamiętacie, jak próbowali włączyć go do rozmów Luki. Thunder nie mogli zakończyć meczu zwycięstwem, mimo iż SGA prawie przekroczyła 50 punktów w stosunku do Pacers.
Na czele drużyny Indiany stanęli Jarace Walker, Andrew Nembhard i Pascal Siakam, którzy zdobyli tego wieczoru po 20 punktów. Pacers pokonali obrońców tytułu 117:114.
Ze strony Thunder Chet Holmgren był tego wieczoru największą pomocną dłonią Gilgeousa-Alexandera, który zanotował double-double z 13 zbiórkami i 25 punktami po zdobyciu 8-15 celnych strzałów.
Po piątkowej porażce bilans Thunder spadł do 37-8 w skali roku. Mają zdecydowaną przewagę w tabeli Konferencji Zachodniej.
W 43 meczach w tym sezonie Gilgeous-Alexander notował średnio 32,0 punktów, 4,4 zbiórek i 6,3 asyst. Trafia 55 procent z gry i 39 procent z trzech, trafiając 4,8 trójek na mecz.
Na tym etapie sezonu Gilgeous-Alexander jest powszechnie postrzegany jako faworyt MVP ligi.
Po piątkowym meczu Thunder w niedzielę powrócą na boisko, aby gościć Toronto Raptors.

11 godzin temu














