Sukces Mai Chwalińskiej to nie przypadek. "Następczyni Agnieszki Radwańskiej"
Zdjęcie: Maja Chwalińsk
Były czołowy polski tenisista Michał Przysiężny uważa, iż Maja Chwalińska — po świetnym występie w paryskim French Open — potrzebowała czasu, by zadomowić się w światowej czołówce i przyzwyczaić do gry na kortach twardych. Efekt? Wywalczony w niedzielę w chińskim Wuhanie pierwszy tytuł w cyklu WTA.

1 godzina temu










