
Były mistrz UFC w wadze ciężkiej – Stipe Miocić stoczy walkę w Europie? Byłoby to niewątpliwie duże zaskoczenie. Oficjalne ogłoszenie takiego angażu odbije się szerokim echem na całym świecie.
Stipe urodził się w Euclid w stanie Ohio w USA. Warto zaznaczyć, iż jego rodzice (Kathy i Bojan Miočić) są chorwackimi imigrantami. Ojciec pochodzi z Rtiny, a matka z Cetingradu w Chorwacji. Miocić nieraz w swoich wypowiedziach podkreślał i zaznaczał dumę ze swoich korzeni.
Miocić przez wielu jest uznawany za jednego z najlepszych zawodników wagi ciężkiej w historii. 43-latek tytuł zdobył w maju 2016 roku, gdy już w pierwszej rundzie znokautował Fabricio Werduma. Tytuł obronił trzy razy pokonując takie gwiazdy wagi ciężkiej jak Alistair Overeem, Junior Dos Santos i Francis N’Gannou. Tytuł utracił, gdy pod koniec pierwszej odsłony sposób na niego znalazł Daniel Cormier. Miocić wrócił na szczyt w 2019 roku, gdy w rewanżu znokautował ”DC”. Podczas UFC 252 mieliśmy wypełnienie trylogii, w której Miocić ponownie okazał się górą.
Stipe pas utracił w rewanżu z Kameruńczykiem – Francisem N’Gannou. Do powrotu po latach doszło w 2024 roku, kiedy zmierzył się o tytuł z Jonem Jonesem. ”Bones” pod koniec trzeciej odsłony znalazł sposób na zakończenie walki przed czasem.
ZOBACZ TAKŻE: Don Diego bliski końca kariery w Gromdzie. Wielki mistrz rozgoryczony
Kolejna walka Stipe Miocica?
Tego jak widać nie możemy wykluczyć. Wydawało się, iż Stipe Miocić po ostatniej przegranej z Jonem Jonesem zakończył swoją barwną karierę. 43-latek nie może narzekać na brak zainteresowania.
Według nieoficjalnych doniesień Miocić miałby zawalczyć w organizacji FNC. Byłoby to starcie o pas z aktualnym mistrzem – Hatefem Moeilem.
Menedżer Hatefa chce, aby to widowisko odbyło się w Lanxess Arena w Kolonii. Jest to największa hala w Niemczech, która może pomieścić 20 000 widzów.
Tym samym byłaby to druga zawodowa walka legendarnego ciężkiego w Europie. Pierwsza miała miejsce we wrześniu 2012 roku, gdy wystąpił na gali w Anglii, a dokładnie w Nottingham. Miocić doznał wtedy pierwszej zawodowej przegranej. W drugiej rundzie został zastopowany z rąk ”wieżowca” z Holandii – Stefana Struve.
Warto przypomnieć pewną ciekawostkę. Rok 2010 gala Moosin: God of Martial Arts, a w walce wieczoru Mariusz Pudzianowski kontra były mistrz UFC – Tim Sylvia. Pamiętacie tą galę? Właśnie na tej samej karcie swój drugi zawodowy pojedynek stoczył Stipe Miocić. Zastopował wtedy w drugiej odsłonie Paula Barry’ego.

2 godzin temu