Pittsburgh Steelers muszą zrozumieć swoją skomplikowaną sytuację rozgrywającego przed rozpoczęciem sezonu 2026/27 (nadal jesteśmy od siebie daleko).
Według stanu na 31 marca organizacja nie ma niezawodnego rozmówcy sygnalizacyjnego, na którym mogłaby regularnie polegać.
Jednakże, Masona Camerona z Pro Football Focus uważa, iż może się to zmienić, jeżeli franczyza zabezpieczy usługi przyszłego rozgrywającego Hall of Fame, który w swojej znakomitej karierze zdobył 527 przyłożeń.
„Cierpliwość poza sezonem była motywem przewodnim Aarona Rodgersa pod koniec jego kariery. I choć nie zgłoszono żadnych ofert Rodgersowi, drużyna Steelers wyraziła zainteresowanie ponownym spotkaniem” – napisał Cameron w ubiegły czwartek.
„Połączenie Rodgersa z jego długoletnim byłym głównym trenerem i rozmówcą, Mikiem McCarthym, ma sens. McCarthy trenował Rodgersa przez 13 z 20 sezonów w NFL, osiągając szczyty mistrzów Super Bowl i nagród MVP NFL. „
„Chociaż relacje tej pary pod koniec ich wspólnego życia były przez niektórych określane jako napięte – co obaj twierdzą, iż jest to nieprawda – z ostatnich opinii wynika, iż darzą się wzajemnym podziwem. Pomijając dynamikę za kulisami, Rodgers zagrał dla McCarthy’ego swoje najlepsze podanie”.
Rodgers podpisał roczny kontrakt ze Steelers przed rozpoczęciem sezonu 2025–2026 w NFL i cieszył się stosunkowo produktywnym sezonem w Pittsburghu. Rozgrywający, który zwyciężył w Super Bowl, w 16 meczach zanotował 3322 podania, 24 przyłożenia i tylko siedem przechwytów.
Rodgers pomógł Steelersom awansować do rundy AFC Wild Card, ale franczyza nie znalazła odpowiedzi na przytłaczającą obronę Houston Texans (co doprowadziło do porażki 30-6).
42-latek niewątpliwie znajduje się u schyłku swojej kariery, jednak powrót do Steelers na kolejny sezon zapewniłby Pittsburghowi stabilność na pozycji rozgrywającego przynajmniej na sezon 2026-27.
Więcej NFL: Patrioci nie wykluczają potencjalnej transakcji z AJ Brownem – wynika z raportu

8 godzin temu

















