Stal Gorzów musi zwrócić dotacje. Prezydent Wójcicki podał kwotę!

speedwaynews.pl 2 godzin temu

To, przed czym tydzień temu ostrzegał były dyrektor Patryk Broszko, stało się faktem. W poniedziałek, 26 stycznia, prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki przekazał fatalne wieści: miasto wydało prawomocne decyzje nakazujące Stali zwrot miejskich dotacji.

Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o raporcie Patryka Broszki, który zarzucał klubowi wieloletnie nieprawidłowości w rozliczaniu publicznych środków. Były dyrektor alarmował o braku dokumentacji i „fikcyjnym” odciążaniu spółki. Poniedziałkowa konferencja w Urzędzie Miasta potwierdziła najczarniejszy scenariusz.

Dyrektor Wydziału Sportu, Dawid Kuraszkiewicz, ujawnił, iż terminy zapłaty już dawno wygasły. Pierwsze pieniądze powinny wrócić do miasta w październiku 2025 roku, kolejne w grudniu, a ostatnie 2 stycznia 2026 roku. Mimo to, klub do dziś nie przelał ani grosza.

Prezydent Jacek Wójcicki przedstawił konkretne wyliczenie po zakończonych kontrolach, z którrego wynika, iż klub żużlowy (spółka akcyjna) musi oddać miastu 789 tysięcy złotych. Ponadto KS Stal Gorzów ma oddać 712 tysięcy złotych, a sekcja piłki manualnej 4999 złotych.

Łącznie klub musi znaleźć w budżecie ponad 1,5 miliona złotych. Co gorsza, nie ma mowy o „dogadaniu się na papierze” czy potrąceniu długu z przyszłych dotacji. – Nie ma takiej możliwości. Nie można z dotacji spłacać swoich zobowiązań – wyjaśnił dyrektor Kuraszkiewicz. Pieniądze muszą fizycznie trafić na konto miasta.

Prezydent Wójcicki zaznaczył, iż sprawa to pokłosie błędów poprzednich władz i nie chce uderzać w obecny zarząd, ale prawo jest nieubłagane. Miasto daje furtkę w postaci rozłożenia długu na raty, co mogłoby uratować budżet Stali, ale jest jeden problem: nikt z klubu o to nie poprosił.

Na razie jest cisza – usłyszeli dziennikarze zapytani o formalne ruchy klubu w sprawie spłaty zadłużenia.

Broszko w swoim piśmie wprost wnioskował o pociągnięcie winnych do odpowiedzialności karnej. Dzisiejsze potwierdzenie przez miasto braków w rozliczeniach dotacji to milowy krok w stronę ewentualnych procesów sądowych.

Idź do oryginalnego materiału