Sprint był ciekawszy niż zobaczyliśmy

3 godzin temu



Po Sprincie Formuły 1 na Zandvoort znów możemy mieć zastrzeżenia do realizacji transmisji telewizyjnej. Nie obejrzeliśmy kilku ciekawych pojedynków, a choćby ich powtórek.

Realizacja telewizyjna wyścigów F1 pozostawia w tym sezonie dużo do życzenia. Poza nielicznymi wyjątkami, dostajemy zwykle ujęcia na dość nudną walkę w czołówce, często nie są również – prawdopodobnie celowo – pokazywane interesujące dane.

Często pomijane są interesujące pojedynki ze środka czy końca stawki. I tak było właśnie wczoraj na Zandvoort.

Nie zobaczyliśmy na przykład ciekawej rywalizacji po starcie między Liamem Lawsonem i Arvidem Lindbladem, którzy tym razem jeżdżą w innych zespołach, ale mimo to szukają się na torze.

A really intense fight between Liam Lawson and Arvid Lindblad during the first lap of the sprint race

TV broadcast decided this was not interesting enough to show us a replay pic.twitter.com/U73Ap0DC3t

— Holiness (@F1BigData) August 22, 2026

Inną ciekawą akcją, której nie oglądaliśmy były odważne wyprzedzania przez Fernando Alonso na starcie. Hiszpan powalczył w swoim Astonie po starcie z alei serwisowej.

📸 | Fernando Alonso realizou 2 Ultrapassagens na corrida Sprint. última a qual não foram mostradas na transmissão pic.twitter.com/RYt2zdthQB

— Aston Martin F1 Brasil 🇧🇷 (@AstonMartinBRF1) August 22, 2026

Nie widzieliśmy też świetnego startu Olliego Bearmana.

ollie’s start and the double overtake on nico and alex pic.twitter.com/Kv8h6ojvAy

— nat ✧ (@forzasempres) August 22, 2026



Idź do oryginalnego materiału